wtorek — Grudzień 30, 2008

Prawie koniec roku.

Napisałem kolejny fragment kolejnej książki:
W książkach dla młodych matek pisze się głównie o pryszczach, pleśni i pękających sutkach. Niestety wszystkie młode matki dowiadują się tego w momencie, kiedy już jest za późno. Gdyby jednak dowiedziały się o tym wszystkim wcześniej, trzeba by było zacząć produkować dzieci jakoś inaczej. I wtedy nie można by już powiedzieć: Naprawdę świetnie wyglądasz. I wtedy matka nie mogła by odpowiedzieć, że mówisz komplementy jak Stevie Wonder. I być może, jeżeli już nie trzeba by mówić komplementów i doszło by do masowej produkcji, najlepiej by było jakby dziecko pojawiało się w domu tuż po skończeniu studiów w momencie, kiedy już chciało by się wyprowadzić. Opowiadam o tym Kornelowi, a on wyciąga z torebki kolejną kwaśną rybkę. Rozciąga ją w palcach tak, że żelatyna pęka, a później zjada dwie kwaśne połówki.
- Z tego wszystkiego rozciąganie jest najprzyjemniejesze.

Zostaw swój komentarz