Archiwum na miesiąc Grudzień 2008

piątek — Grudzień 5, 2008

Mejl o kisielu.

Wczoraj Lewy przysłał do mnie mejla, w którym bardzo często rzucał panienkami i ogólnie miał żal do tego, że budyń Dr. Oetkela jest z grudami. Po za tym wkurzał się, że kisiel się pije, a nie je łyżeczką jak kiedyś. Oraz, że jest masa rodzajów bułek, ale wszystkie są niedobre, że jest masa rodzajów lodów, ale nie ma Bambino, które było najlepsze itd itd. Przeczytałem, ale dopiero dzisiaj rano to do mnie dotarło, kiedy chciałem zjeść bułkę z serem. Były trzy rodzaje pszennych wypieków chociaż sklep był niewielki. Wszystkie bułki dmuchane. Konkurencja jednak dąży do tego, żeby nas wykończyć potanianiem produkcji. Nie jadłem nic do 14 00. Później przekąsiłem coś z przyzwyczajenia. Nie smakowało to jak w studenckim barze Miś gdzie kucharki od piątej rano lepiły pierogi, a nie wyciągały z zamrażarki wyroby pierogopodobne, które miesiąc wcześniej ulepił robot.

środa — Grudzień 3, 2008

Pozytywne myślenie

Dzisiaj postanowiłem nie obracać się za siebie. Jeżeli będę chciał się obrócić to muszę się zatrzymać i skręcić całym ciałem o 180 stopni. Po południu Tomek zapytał po co to robię. Powiedziałem mu, że przeczytałem taką radę w poradach psychologa z czasopisma Wróżka i postanowiłem te słowa potraktować dosłownie, a nie w przenośni. 

Odbiło się to na mojej psychice pozytywnie.

wtorek — Grudzień 2, 2008

Bywa.

Ponieważ po dwóch miesiącach ukrywania pewnych rzeczy nie da się ukryć to zaczynamy się zastanawiać. Jak będzie chłopak to Antek, tak jak mój dziadek, a jak dziewczyna to Łucja bo chyba żadnej osoby o takim imieniu nie znamy.

Wpisy z kilku wcześniejszych miesięcy można znaleźć pod adresem:

http://www.myspace.com/filipitoito

W zakładce blog wpisy z najcięższego okresu w moim życiu, w którym wyrobiłem sobie wszystkie mięśnie, które posiadam.

Pozdrawiam.