niedziela — Luty 1, 2009
Nie lubię tego, ale opowiem.
Wczoraj śniło mi się, że zaglądałem do dziupli w drzewie. Wewnątrz było ciemno, ale kiedy dostało się tam światło zobaczyłem jak dwa owłosione motyle mordują wielkiego owłosionego szerszenia. To było straszne widowisko. Szerszeń na chwilę się jeszcze ocknął i ostatkiem sił wskoczył mi za golf od swetra. Obudziłem się i przy okazji obudziłem pół bloku.
To był bielinek kapustnik i paź królowej.
Luty 1, 2009 o 23:35
w przyrodzie nic nie dzieje się bez przyczyny.pomyśl.