czwartek — Luty 5, 2009
Podsłuchanie.
Dzisiaj w autobusie podsłuchałem rozmowę telefoniczną. Starszy Pan mówił, że jakaś ona przywiozła jakąś zarazę. Chwilę później mówi, że ta sama ona zawsze była dziwna. Jak wracała do domu to wszystkie kwiaty więdły i zwierzęta padały.
PS
Przemas powiedział, że to miła i bardzo poetycka rozmowa.
Luty 6, 2009 o 14:21
a ona to dziewczyna? bo może na przykład gołębica i wtedy robi się racjonalniej, a mniej poetycko
Luty 6, 2009 o 21:49
buahahahaha a czy to nie był przypadkiem pekaes ?
Luty 7, 2009 o 12:39
Nia a dlaczego?
Luty 7, 2009 o 12:39
Rzeczywiscie i tak mogło być.
Luty 7, 2009 o 16:33
bo to taka gospodarska rozmowa prawie jak z Daleko od szosy