piątek — Luty 13, 2009
Popis Stankiego.
Wstałem rano, żeby zdążyć przed sesją kupić slajdy. Okazało się, że sklep foto jest zamknięty. Jednak postanowiłem zaufać przeczuciom i poczekać. Okazało się, że niedługo bo około 3 minuty. Pan sprzedawca bardzo przepraszał, ale poszedł obejżeć prawdziwe Ferrari sąsiada. Dziwiło go, że sąsiad ma mieszkanie spółdzielcze, a jednak postanowił kupić taki drogi samochód, w którym się nawet zakupy nie mieszczą. Musiałem mu przerwać wywód bo śpieszyłem się na spotkanie. Wczoraj umówiłem się ze Stankim na godzinę 12 00 na zdjęcia. O 13 00 zadzwonił telefon. Stanki bardzo przepraszał, ale dopiero wstał i tak naprawdę to jeszcze musi się na chwilę położyć i czy nie moglibyśmy się ustawić na 15 00. Powiedziałem, że możemy. Przed 15 00 napisał, że sorry ale jeżeli to nie problem to będzie na 19 00. Nie było problemu. O 18 00 zadzwonił z przeprosinami i pytaniem czy nie można by tej sesji przenieść na poniedziałek. Spytałem go czy wie, że dzisiaj jest piątek?
Luty 15, 2009 o 18:04
czy to ten sam Stanki? hahaha no to ladnie
Luty 15, 2009 o 19:45
Ten sam co zawsze
.