poniedziałek — Luty 16, 2009

Wróciła.

Brak słońca.

Coraz większa niechęć do wstawania.

Coraz większa niechęć do wszystkiego.

Większa drażliwość.

Poczucie winy.

Lęki.

Już czuję, że czai się za drzwiami. Trzeba się teraz zacząć modlić tylko w takim stanie nawet nie wiadomo o co.

2 komentarzy do “Wróciła.”

  1. gajka

    żeby modlitwa przyszła…

  2. filip

    dzieki dobra podpowiedz

Zostaw swój komentarz