środa — Luty 18, 2009
Kilka spraw na raz.
Po pierwsze. Będzie syn. Po drugie zaufałem w intuicję matki i ona wybrała imię. Będzie Filip. Po trzecie wczoraj był dzień kota więc chciałbym wszystkim złożyć serdecznie życzenia. Szczególnie dachowcom, które podczas takich opadów śniegu mają naprawdę przechlapane. Po czwarte Stanki, który leży obok i słucha po raz 50-ty Bona Ivera, kazał mi napisać o nim coś pozytywnego. Więc piszę. Po pierwsze nie spóźnił się na próbę i świetnie zagrał przedstawienie. Po drugie od rana programował się na pozytywne myślenie i powtórzył trzy razy: Chciałbym grać z Gajosem.
PS
Bon Iver po raz 53-ci.
Luty 18, 2009 o 18:03
junior (dżunior), ładnie
Luty 18, 2009 o 22:30
FZ Junior, bądź też FZ Drugi. trochę jak król, czy coś.
Luty 18, 2009 o 22:52
moja mama za każdym razem jak stoi nad grobem rodziny ojca to ma ciemno przed oczami. bo tam wszyscy faceci się tak samo nazywali (więc ojciec też). dlatego mój brat dostał niefamilijne imię. nota bene Filip. a Bon Iver jest niegroźny. chociaż może Stanki żyje w jego rytmie. dlatego się spóźnia.
Luty 19, 2009 o 21:50
moze nad grobem dobrze miec ciemno wiec moze to dobre imie.
Luty 20, 2009 o 19:54
Doskonałe skojarzenia. Przechodzę na wyższy lewel życia tzw. królewski.