poniedziałek — Marzec 2, 2009
Powrót.
Późno w nocy, po kilku godzinach jazdy, mocno zmęczony i śpiący, wjechałem do Wrocławia. Przywitał mnie billboard z napisem “Celulitis nie śpi”.
Późno w nocy, po kilku godzinach jazdy, mocno zmęczony i śpiący, wjechałem do Wrocławia. Przywitał mnie billboard z napisem “Celulitis nie śpi”.
Marzec 2, 2009 o 16:14
biedak, nie ma nic gorszego niż problemy ze snem
Marzec 2, 2009 o 23:08
Ale to prawda, on zawsze jest na nogach.
Marzec 2, 2009 o 23:12
Rzeczywiście. Powinnaś pracować w agencji rekjlamowej. Jak założe to przyjmuję cię z miejsca.
Marzec 3, 2009 o 11:41
ty wiesz filip, ze w warszawie przywital mnie ten sam napis?
Marzec 3, 2009 o 11:50
Znaczy się żyjemy w tym samym zasięgu reklamowym. I mam te same kompleksy skoro zwracamy uwagę na te same napisy.
Marzec 3, 2009 o 19:09
jezu mnie tez. przejebane
Marzec 3, 2009 o 19:48
Filip, masz kompleksy związane z celulitisem? Przecież Ona jest w ciąży!
Marzec 3, 2009 o 23:17
Ja jestem jeden wielki cellulitis. Tak samo jak Martin tylko on się nie chce przyznać.
Marzec 4, 2009 o 00:07
To tylko potwierdzenie że faceci są tak samo upierdliwi i nierówni jak cellulit…
Marzec 4, 2009 o 00:25
To pradawna prawda.