sobota — Marzec 14, 2009

Wieczór. Siedzę i myślę.

Niedługo przyjdą takie czasy, w których nawet jak będzie się chciało bardzo przeklinać to nie będzie można.
W sumie już nie można bo słyszy.

Intuicją można sporo rozumieć.

6 komentarzy do “Wieczór. Siedzę i myślę.”

  1. magda

    Mogą to tez być czasy że nie będzie warunków na siedzenie i myślenie. Zostaje zawsze myślenie i przeklinanie w nocy…

  2. filip

    Doskonałe rozwiązanie. Może pojadę przeżyć noc polarną. To długodystansowe wyjście.

  3. king.

    i słuchanie może być zbyt głośne. a słuchanie swoich myśli to dopiero wulgarność dnia codziennego.

  4. magda

    Super – paromiesięczny spid i euforia. Chociaż tam tak zimno…

  5. filip

    Ja tam chyba nie chciałbym tak myśleć o swoim życiu.

  6. filip

    Jak jest zimno to chce się pracować, a nie leżeć brzuchem do góry jak np. w Hiszpanii.

Zostaw swój komentarz