środa — Marzec 25, 2009
Dzień jak bigos.
Ponieważ Kaśka pomyślała dzisiaj o godzinie 15 00, że jest 16 00 to nie zdążył kupić nic na kolację. Ponieważ ja nie kupuje nic do jedzenia bo nie muszę jeść to okazało się, że nic nie ma na kolację. Dobrze, że Kaśce przypomniało się to około 18 00 więc zadzwoniłem do rodziców i wprosiliśmy się na kolację, która jak się okazało była gorącym obiadem.
Marzec 25, 2009 o 23:58
jak to nie musisz jesc????
Marzec 26, 2009 o 00:07
Jestem bakterią potrafię się żywić tylko wodorem, a jego jest wszędzie pełno.
Marzec 26, 2009 o 00:36
pasożytniczą? żerujesz na wodorze innych ?
Marzec 26, 2009 o 09:47
jesteś gram dodatni czy ujemny? bo nie wiem jaki antybiotyk nosić przy sobie
Marzec 26, 2009 o 10:40
Najlepiej obydwa.
Marzec 26, 2009 o 10:41
Jasne że pasożytniczą. jednak teraz się odchudzam więc staram się jak najmniej pasożytować.
Marzec 27, 2009 o 01:38
ktoś musi się odchudzać,żeby tyć mógł ktoś.
Marzec 27, 2009 o 12:47
Wampir Filip energetyczny? czy Wręcz przeciwnie – oddajesz energię?
Marzec 27, 2009 o 18:31
Takie dziwne wampirstwo biorę oddając. W podręcznikach czarodziejskich żadko opisywany przypadek, ale się zdarza.
Marzec 27, 2009 o 22:02
Chyba wampirostwo :] czytałem, czytałem.
Ciężki przypadek, wręcz czarodzicielski.
Marzec 27, 2009 o 22:12
Mało podręczników to podaje, ale widzę że da się znaleźć.