sobota — Marzec 28, 2009
Nie ma punkowców w świecie muminków.
Kaśka co wieczór czyta muminki Filipowi, który jest jeszcze w brzuchu. Dzisiaj muminek opowiadał, że urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. I jak wychodziłem się myć to coś mi się omskneło o uszy, że niewiele brakowało a zostałby śmieciarzem. Chyba jednak mi się to wydawało bo muminki nie produkują śmieci.
Marzec 28, 2009 o 00:17
Rozumiem, że to z dedykacją dla mnie?
Polecam “Mądrości z Doliny Muminków”.
Anóż mały Filip nauczy się czegoś ciekawego.
Marzec 28, 2009 o 10:19
Muminki też narzekają. Nawet w bajkach jest nudno.
Marzec 28, 2009 o 11:32
muminki zawsze mnie przerażały…
Marzec 28, 2009 o 11:59
To może dobrze, że mały się już oswaja.
Marzec 28, 2009 o 13:04
Tez czytałam “Mądrości…”
“To dziwne – powiedziała wiewiórka zdumiona. – Tego pudła tu przedtem nie było. Coś z nim musi być nie w porządku. Albo też to nie ta grota. A może ja jestem nie tą wiewiórką, chociaż nie bardzo mi się chce w to wierzyć.”
Marzec 28, 2009 o 17:45
zawsze sę bałam muminków…taraz jak o nich myśle to też mi jakoś nie swojo…
Marzec 28, 2009 o 20:38
Ja mam inny fragment.
I prowadzą łajdackie życie – dodał Jok.
- Łajdackie życie? – zainteresowałem się. – W jaki sposób?
- Nie wiem dokładnie – odparł Jok. – Może depczą czyjeś ogródki warzywne
i piją piwo.
Długo siedzieliśmy, patrząc na Hatifnatów żeglujących w stronę horyzontu.
Marzec 28, 2009 o 23:22
teraz wiem czemu zawsze bałam się muminków…