Archiwum na miesiąc Kwiecień 2009

czwartek — Kwiecień 30, 2009

Wspomnienie katastrofy budowlanej.

Jak na to patrzę z perspektywy czasu to wszystko dobrze się złożyło.

p1020112

środa — Kwiecień 29, 2009

Takie tam.

Przez pół dnia gnębiło mnie jak się nazywa gatunek muzyki, którą na początku grało Radiohead. Do tego samego gatunku były zaliczane Oasis i Blur.
Napisałem, że przez pół dnia, ale to nieprawda bo jest wieczór, a dalej mnie to męczy. Postanowiłem nie wyręczać się we wszystkim internetem i nadal myślę.
Przemyślenie dnia:
Internet wykorzystywany jako pamięć szkodzi pamięci właściwej (o ile w dobie internetu ktoś ją jeszcze uważa za właściwą).

wtorek — Kwiecień 28, 2009

Choroba.

Dzisiaj mnie zmogło. Dziwne jest takie chorowanie jeden dzień, kiedy wiadomo, że choćby nie wiem co jutro trzeba wstać i pójść do pracy.
W tym momencie wydaje mi się, że wszystkie choroby są świńskie. Nie tylko grypa.

PS

Bach z mp3. Dziwnie się to wszystko układa.

poniedziałek — Kwiecień 27, 2009

Głód cukrowy.

Kaśka wstała o 7 00 rano i poszła do lekarza. O godzimnie 7 45 obudziła mnie telefonem. Była zdziwiona, że jeszcze śpię i powiedziała, że koniecznie trzeba kupić wi – fi do komputera. Powiedziałem jej, że sklepy komputerowe są otwierane za dwie godziny. Wyraźnie ją to zdziwiło.

niedziela — Kwiecień 26, 2009

Szkółka leśna.

Szkoła, w której głównie trzeba się skupiać na rośnięciu.

sobota — Kwiecień 25, 2009

Cukrzyca.

Kaśka dostała aparat do pomiaru cukru. Po jedzeniu trzeba odczekać godzinę ukłuć się w palec i wprowadzić krew do robota ( lub może raczej robocika ). Ciężko nam było sobie wyobrazić jak pilnują tego czasu cukrzycy kierowcy ( W szczególności ci, którzy jeżdżą na rajd Paryż Dakar ),lekarze, kaskaderzy, aktorzy teatralni, płetwonurkowie, piloci i kosmonauci itd itd.

PS

Wieczorem Kaśka zawsze czyta do swojego brzucha, a on rośnie.

piątek — Kwiecień 24, 2009

Metamuzyka.

Byłem na koncercie Metamuzyki. To dla mnie najbardziej wzruszający zespół jaki usłyszałem w tym roku. Takie pobudzające rzeczy zawsze działają na mnie tak, że chce się wcześnie położyć spać żeby z samego rana ruszyć do roboty.

czwartek — Kwiecień 23, 2009

Ciąży mi to jak cholera.

Dzisiaj światowy dzień książki i dzięki niemu można się dowiedzieć, że 62 % Polaków nie przeczytało w tamtym roku żadnej książki. W związku z tym cudownym świętem przypomniało mi się, że nie wypełniam żadnego z postanowień noworocznych. Przez pół wieczoru szukałem kartki, na której zapisałem moje dziesięć postanowień.

Dziwne zachowanie ponieważ wszystkie je pamiętam.

środa — Kwiecień 22, 2009

Nie oglądam TV.

Wiem, że Kaczyński zaczął pić bo Palikot znalazł butelki po wódce w jego koszu na śmieci. Po raz kolejny zastanawiają się nad wprowadzeniem euro i ustalają jakieś terminy. Dzisiaj o 20 40 maił być mecz w lidze mistrzów. Jak to wszystko do mnie dociera skoro nie czytam gazet, nie mam telewizora, nie słucham radia i nie oglądam portali z informacjami.

wtorek — Kwiecień 21, 2009

Siadam do klawiatury.

Najgorsze jest to jak siedzę,  gapię się w ekran i po całym dniu nie wiem co napisać. Oznacza to, że przez cały dzień nic się nie wydarzyło i nie maiłem żadnych przemyśleń.  Jak na homo sapiens to żenująca statystyka.

Pocieszam się jeszcze tym, że myślenie doprowadziło człowieka do wynalezienia dynamitu, który przez następne myślące pokolenia został wykorzystany do tego, do czego nie został wymyślony.