poniedziałek — Kwiecień 13, 2009
Wstęp.
Dzisiaj po wielu trudach udało mi się w końcu napisać wstęp do albumu Karoliny Zajączkowskiej pt. Przedwiośnie. Ponieważ czasami jestem dumny, że nie zmarnowałem dnia w całości tylko jego część poświęciłem na myślenie postanowiłem się pochwalić tym co zrobiłem. Oto moja praca, którą wykonałem podczas świątecznego poniedziałku.
***
Przedwiośnie to była najcięższa pora roku. Zimowe zapasy już się skończyły, a przyroda nie zdążyła jeszcze wydać nowych plonów. Teraz kiedy klimat stale się ociepla ta pora roku już nie istnieje. Po zimie jest od razu wiosna. Po dobrobycie jest kolejny dobrobyt nawet jeżeli wszyscy nazywają go kryzysem.
Zdjęcia zawarte w tej książce opowiadają o okresie, w którym biologia, chemia, fizyka, język polski nie kojarzą się z czymś przyjemnym. Dziwne to wszystko, bo po skończeniu szkoły średniej wszystkie te przedmioty tworzą życie.
Fotografie Karoliny opowiadają o okresie, którego tak naprawdę nie ma, a jednak może po nim pozostać pamiątka w postaci zdjęcia. Być może jest to możliwe dlatego, że fotografia jest czytaniem i pisaniem równocześnie, a tego nie da się nauczyć w żadnej szkole.
Kwiecień 13, 2009 o 19:48
mnie osobiście bardzo to zachęca, tak z ” lekką nutką dekadencji…”
dobrze napisane
Kwiecień 13, 2009 o 19:48
Kwiecień 13, 2009 o 20:46
Mnie też zachęca:).
Kwiecień 13, 2009 o 20:56
przedwiośnie to tak, że coś się kończy, a coś zaczyna…
Kwiecień 13, 2009 o 21:57
wiosny tez juz nie ma.
Kwiecień 13, 2009 o 22:06
W warszawie może nie ma, ale we Wrocławiu co roku się pojawia.
Kwiecień 13, 2009 o 22:07
Taki trochę myślnik.
Kwiecień 14, 2009 o 08:54
przecież dowiedziono, że teraz klimat się już ochładza
Kwiecień 14, 2009 o 10:27
ochładzają się stosunki między ludźmi
Kwiecień 14, 2009 o 13:22
ładne przemyślenie, ale nie podobają mi się słowa do niego dobrane…
Kwiecień 14, 2009 o 21:53
Serio?
Kwiecień 14, 2009 o 21:57
Może to były badania na Marsie ?
Kwiecień 14, 2009 o 22:26
To tylko “Pamiątka w postaci zdjęcia”
Dobrze powiedziałeś.
Ja więcej nie widzę.
A słowa ładne, jak zawsze.
Kwiecień 14, 2009 o 22:46
a mialo podobno zaczynac sie od zdania:
“Nie chcialbym byc Zajaczkowska.”
Kwiecień 14, 2009 o 22:52
Miało tak być, ale rozmawiałem o tym z Karoliną i jednak nie umiałbym z tego wyciągnąć żadnych wniosków i nie wiedziałem jak pociągnąć dalej narrację. Prosiłem ją nawet żeby zdjęcia jakieś dorobiła żebym na jakiś trop inny wpadł i dorobiła, ale nie takie o których myślałem, ale to naprowadziło mnie na inny trop, którego sie nie spodziewałem.