środa — Kwiecień 29, 2009
Takie tam.
Przez pół dnia gnębiło mnie jak się nazywa gatunek muzyki, którą na początku grało Radiohead. Do tego samego gatunku były zaliczane Oasis i Blur.
Napisałem, że przez pół dnia, ale to nieprawda bo jest wieczór, a dalej mnie to męczy. Postanowiłem nie wyręczać się we wszystkim internetem i nadal myślę.
Przemyślenie dnia:
Internet wykorzystywany jako pamięć szkodzi pamięci właściwej (o ile w dobie internetu ktoś ją jeszcze uważa za właściwą).
Kwiecień 29, 2009 o 22:52
Wiem, ale nie powiem -> skojarz co łączy te zespoły
Dzisiaj miałem podobną systuację – nie mogę sobie przypomnieć nazwiska autora podobno ciekawej książki – wiem tylko, że zaczynało się na literę “w” i w środku miało “j”. “U” chyba też się gdzieś między nimi kręciło…
Nie lubię takiej niemocy.
Kwiecień 30, 2009 o 08:01
a nie brit pop?rock?
Filipie, wysylam Ci mail!
Kwiecień 30, 2009 o 08:47
Dzięki Martin! Jeżeli na starość będę miał jakiś niedowład mózgu to ty będziesz się mną zajmował.
Kwiecień 30, 2009 o 08:47
Wiem, ale nie powiem dla twojego dobra.
Kwiecień 30, 2009 o 19:03
wju pop
Maj 2, 2009 o 19:19
Ach, jakaż mądra ta Pani Ban.
Maj 3, 2009 o 17:14
ach, jak zawsze miło jest byc ocenionym przez jakiegoś zakompleksionego anonima, z ktorym nie zamieniło się w zyciu ani jednego słowa, na podstawie małego wpisu gdzieś w internecie. brawo.
Maj 3, 2009 o 19:47
Tylko po co te gorzkie żale z tego powodu?
To chyba nie miejsce na takie zażalenia…
Maj 3, 2009 o 19:58
Racja, trochę poczucia humoru.
Maj 5, 2009 o 22:48
właśnie to jest miejsce najwłaściwsze wszelkim żalom…. chyba…
Maj 5, 2009 o 22:51
Mi się wydaje, że bardziej naturalny jest cmentarz.
Maj 6, 2009 o 11:43
Ale na cmentarzu nie ma takiej publiki, bo wszyscy milczą.