piątek — Kwiecień 3, 2009
Nowy blog.
Zespół Indigo tree, w którym gram doczekał sie swojego bloga. Serdecznie zapraszam http://www.indigotreemusic.blogspot.com/
Zespół Indigo tree, w którym gram doczekał sie swojego bloga. Serdecznie zapraszam http://www.indigotreemusic.blogspot.com/
Przypomniały mi się dzisiaj dwie historie. Pierwsza zdarzyła się jakieś 4 lata temu. Na peron podjechał pociąg. Ja stałem koło kaleki, ale jakoś nie chciało mi się mu pomóc przy wchodzeniu do pociągu i postanowiłem uciec i wsiąść innymi drzwiami. Zaraz za nimi stał mój kolega, którego bardzo nie lubię i przez sześć godzin gadał o rzeczach, które naprawdę mnie złościły.
Druga historia opowiada o tym jak to po zrobieniu kursu z ratowania ludzi, np. podczas zawału, chodziłem po mieście i szukałem kogoś kogo można by uratować. Tak się szczęśliwie złożyło, że akurat przed moim blokiem zauważyłem na chodniku leżącą babcię. Przypomniały mi się wszystkie definicje z kursu. Rozejrzyj się wokoło i sprawdź czy nie ma zagrożenia. Rozejrzałem się. Postaraj się nawiązać kontakt słowny.
-Przepraszam czy coś Pani jest?
Pani otworzyła jedno oko i powiedziała: spierdalaj.
Jakie z tego można wyciągnąć wnioski? Cokolwiek w życiu nie zrobisz i tak będzie źle.
PS
W sklepie z zabawkami chciałem kupić Filipowi faceta bez głowy, z którego wychodzą plastykowe flaki.
Marcel (lat 4) jego babcia (lat trochę więcej niż Marcel) i Pan Ludwik (lat po czterdziestce) jechali ciężarówką. Pan Ludwik nagle gwałtownie zahamował ponieważ jakiś samochód niebezpiecznie zajechał im drogę.
- Skubaniec- zaklął szpetnie pan Ludwik.
- Kurwamaćprzepraszam – zaklął Marcel.