piątek — Czerwiec 19, 2009
Teściowa i inne metody na namówienie dziecka,żeby sie urodziło.
Wczoraj przyjechała do nas z dalekich Niemiec teściowa, która nie chce żeby na nią mówić teściowa. Nic nie pomogło nie urodził się na powitanie.
Wieczorem oglądaliśmy dwa odcinki Dr. Hausa. Też nic nie pomogło. Seriale o szpitalach i chamowatych lekarzach go nie kręcą. Ciężko dogadać się z młodzieżą. Dobrze, że muzyki na cały regulator jeszcze nie słucha.
Czerwiec 19, 2009 o 16:56
widze że mały idzie w zaparte:) myśle że super niania tu pomoże…ona i jej super złote pomysły…
Czerwiec 19, 2009 o 17:43
a może przydałoby się puścić mu napalm death płytę scum… powinno pomóc już po 3 numerze, czyli w 4 minucie płyty
Czerwiec 19, 2009 o 19:47
ja już wątpię w to czy on w ogóle się urodzi, jeśli house go nie kręci
Czerwiec 19, 2009 o 20:45
jeszcze zatęsknisz za czasami kiedy siedział w brzuchu. Radzę korzystać
Czerwiec 19, 2009 o 22:51
Myślę, że on się szatana nie boi.