sobota — Czerwiec 20, 2009
Dobra nowina.
Wczoraj postanowiłem połączyć się z kosmosem i całą bezużytecznie szwendającą się po wszechświecie energią. Okazało się, że Filip urodzi się w najbliższy poniedziałek o godzinie 2 w nocy. Tak więc rozpocznie się wydostawać na świat jutro.
W rodzinnej atmosferze zaczęto już przyjmować zakłady.
Czerwiec 20, 2009 o 13:52
Czerwiec 20, 2009 o 17:55
To dziwne, ale ja też. Może nie zdajemy sobie sprawy, ale podświadomie bierzemy udział w pobijaniu rekordu Guinnesa.