czwartek — Czerwiec 25, 2009
Standartowe zachowania.
O dziecku zawsze pisze się, że jest najlepsze, najcudowniejsze i najmądrzejsze. Szczególnie jak się je ma dopiero jedną dobę. Jednak ja chciałem napisać o sobie. Otóż przyznaję się, że wczoraj kiedy mam Kaśki poszła spać, płakałem co pół godziny nie wiadomo dlaczego. Dzisiaj popłakuje mniej bo zawsze ktoś przy mnie jest i się powstrzymuję.
Okazuje się, że mam jakieś uczucia.
PS
Dostałem termin rejestracji nowego Wrocławiaka. Wypada w moje urodziny.

Czerwiec 25, 2009 o 20:51
to ile dajesz życiu ?
Czerwiec 25, 2009 o 21:10
Zdziwisz się, ale naprawdę 9.
Czerwiec 25, 2009 o 21:54
Wy raki,dziecko rak,rejestracja w urodziny…ktoś tu uknuł niezły spisek
Czerwiec 26, 2009 o 07:49
Czerwiec 26, 2009 o 18:06
jakoś ucieszył mnie bardzo ten wpis.
może okazało się że też mam uczucia.
Czerwiec 26, 2009 o 18:59
Tym bardziej mnie to ucieszyło, że ciebie ucieszyło. zapisuj się na pilnowanie Filipa.
Czerwiec 27, 2009 o 12:10
Kurcze, też tak miałam z tym płakaniem. Mi się to zaczęło jeszcze w ciąży ale nie tak często, a potem po porodzie to już na maksa… Myślałam że tylko babki tak mają bo im hormony wariuja przy tych ciązach
Czerwiec 28, 2009 o 13:49
To łzy szczęścia
Każdego kiedyś dopada. Bez wyjątku.
Nawet tych najtwardszych i jakby się wydawało “bez uczuć”.
Czerwiec 28, 2009 o 21:42
ojej, jasne, zawsze chętnie!