poniedziałek — Czerwiec 29, 2009
Nocny dyżur.
Po wczorajszej niezbyt udanej nocy, w której to oboje postanowiliśmy spać i czuwać naraz okazało się, że nie za bardzo się nie sprawdza ten sysytem. Dzisiaj kolejny test. Filip z Kaśką śpią, a ja mam dyżur do momentu kiedy mały się nie obudzi. Wtedy ja idę budzić jego matkę, która musi doprowadzić do tego, żeby mleko po dziesięciu minutach karmienia zamieniło się w kupę.
Czerwiec 30, 2009 o 08:43
I jak nocka? zyjecie?
Czerwiec 30, 2009 o 13:39
Jasne da się przeżyć zaraz o tym napiszę bo to jednak temat ważny.