1. Polska muzyka rozrywkowa nie istnieje. Może to żadne odkrycie, ale jeżeli okazuje się, że tylko 2% osób biorących udział w premierach Opolskich jakoś tam umie śpiewać to mówi samo za siebie. Kwestia akustyków nadal się nie zmienia. Jeżeli, ktoś nawet nie potrafi wypuścić pół plejbeku to bez żadnych oporów można nazwać go kretynem bo chyba nie można o takiej osobie mówić, że jest głucha bo to by obraziło zupełnie niewinne osoby. Z ciekawych obserwacji można odnotować, że ilość piosenek o miłości zrównała się z ilością piosenek o necie i komórkach.
2. Rząd Stanów jest rzeczywiście ohydny. To straszne, że można tak bez żadnych konsekwencji otruć jedną z najinteligentniejszych osób na świecie czyli Osho. Nie chce mi się nawet rozwijać tej kwestii bo nerwy mnie biorą na maksa. Jeżeli jutro nic nie napiszę to znaczy, że Amerykański snajper odstrzelił mnie za to, że wysmarkałem się w ich flagę.
3. Kaśka powiedziała, że w we wszystkich książkach na temat porodu jest napisane, żeby przed pójściem do szpitala zostawić mężowi w lodówce zimne przekąski. Zapytałem ją dlaczego akurat wszystkie podręczniki używają tego samego dowcipu. Uświadomiła mnie, że to nie jest dowcip.