piątek — Lipiec 31, 2009
PKS pełen okrutnych dzieci.
- Mamo zobacz co z Anią?
- Mirek dawaj worek!
- Mamo, a Łukasz się patrzy na to. Nie patrz się.
- Dawaj jakąś chusteczkę!
- Mamo a Łukasz się wysmarkał w ostatnią chusteczkę i się śmieje.
- Daj jeszcze jeden worek!
- O Jezu zwróciła dwa buraki.
To serce powiedział bardzo cichutko Łukasz.
Mówił szeptem bo nie chciał zbytnio denerwować mamy.
PS
Od dzisiaj jestem dyplomowanym masażystą dźwiękowym.
