niedziela — Lipiec 19, 2009
Praca w niedzielę.
Niby coś tam się robi, ale specjalnych efektów nie widać.
Pierwszy raz rozmawiałem z Filipem przez telefon. Czułem, że ma mi coś ważnego do powiedzenia.
W przeciwieństwie do mnie.
Niby coś tam się robi, ale specjalnych efektów nie widać.
Pierwszy raz rozmawiałem z Filipem przez telefon. Czułem, że ma mi coś ważnego do powiedzenia.
W przeciwieństwie do mnie.
Lipiec 19, 2009 o 21:10
a to wszystko dlatego, że niedziele są trujące…