środa — Lipiec 22, 2009
Telefony.
Wieczorem zadzwoniłem do Wojtka. Odebrał i powiedział: “nyd eze touk kąpie” i odłożył słuchawkę. Zrozumiłem, że nie może gadać bo kąpie. Chwilę później zadzwonił do mnie jednak nie mogłem odebrać i kiedy do niego oddzwaniałem powiedziałem: “Sorry, ale nie mogłem odebrać bo kąpałem”. Powiedział, że się domyślał.
Kiedy nie ma się jeszcze roku to wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich.
I nie oznacza to, że jest się bardziej przewidywalnym.
PS
Kiedy nie ma się jeszcze roku to wszystkie piosenki służą do tego samego. I po cycku są najbardziej potrzebną rzeczą. Pewnie kiedyś uda się rozszyfrować o co w nich chodzi i np. za pomącą siódmej symfonii będzie można otwierać podwozia w rakietach, albo odpalać klimatyzację na Marsie.
Lipiec 22, 2009 o 22:13
Dźwięki, które słyszałeś pochodziły stąd, że bose namydlone stopy nie trzymały przyczepności na łaziennej ceramice, a słuchafon od prysznica robił taniec od ciśnienia wody i zalewło wszystko, a ja jedną nogą w wannie, drugą na podłodze odbieram telefon od Ciebie (leżący na pralce) i klejnoty wiszące nad krawędzią burty wanny, a mi grozi niekontrolowany szpagat w każdej chwili. Nic innego mi do głowy nie przyszło.
podobnie ponoć mają ludzie, którzy już umierają, ale jeszcze mogą coś powiedzić, i nigdy to nie jest coś mądrego. Masz 2 sekundy życia, odchodzisz na krześle w kuchni, rodzina płacze, a Ty mówisz: woda się gotuj……. i na “e” już nie masz duszy w ciele.
Inne z gatunku: mąż chciał poprosić przy stole żonę, by podała mu sól, ale się przejęzyczył i powiedział: Spierdoliłaś mi całe życie suko.