czwartek — Lipiec 30, 2009
Masaż misami.
Byłem na kursie masażu misami wg. metody Petera Hessa. Nazwisko może niezbyt dobrze się kojarzące Polakom jednak to nie jest rodzinna tych legendarnych Hessów. Na kursie jeden z instruktorów pokazał kroplę wody, która słucha muzyki relaksacyjnej i kroplę, która słucha muzyki gitarowej. Oczywiście układ wiązań między wodorem, a tlenem w tej zrelaksowanej był doskonały, a w tej drugiej można powiedzieć depresyjny. Pomyślałem, że to idealna metoda, z którą mógbym pracować bo jak od października zacznę grać koncerty z Indigo Tree to trochę poplątam wiązania wodorowe, ale za to będę wiedział jak je ponaprawiać.
PS
Ciekawe czy wiązania w piwie Lech są gorsze od wiązań Starpolanki.
Lipiec 30, 2009 o 21:08
właśnie dzisiaj się stęskniłam za Indigo. dobrze, że myślisz o koncertach. dobrze.
Lipiec 30, 2009 o 21:26
Nie dośc, że patriotka ze mnie kiepska (i nie mam “ci” z kreską!), to jeszcze Hess kojarzy mi się bardzo pozytywnie – z termochemicznym prawem. Hm… Mnie raczej muzyka gitarowa z depresji wyciąga. No, chyba, że człowiek ma depresję przy zrelaksowanych wiązaniach, bo takie zrelaksowane wiązania słabo się trzymają, woda nam się utlenia do… wody utlenionej, która jest rodnikiem i powstac może też wolny rodnik tlenowy i siac spustoszenie w organizmie! Warto jednak stresowac nasze wiązania… Gadam od rzeczy, pewnie upiłam się przejrzałymi owocami jak małpa w dżungli. Pozdrawiam tak czy owak.
Lipiec 30, 2009 o 21:41
nic mnie tak nie wkurza jak muzyka relaksacyjna, a skoro jestem wkurzony to nie sądzę, żeby wiązania wodorowe we mnie były ślicznie symetryczne… a może są, tylko że ja nie lubię symetrii, bo mnie symetria wkurza
Lipiec 30, 2009 o 21:51
Taki jeden znajomy “chemik”, co to lubi dać w palnik, mówił mi, że najdoskonalsze wiązania są w C2H5OH.
Lipiec 30, 2009 o 22:29
No paliwo jest to niezłe.
Lipiec 30, 2009 o 22:31
jak mówi Arystoteles symetria to domena głupców, Ja uwielbiam niestety
Lipiec 30, 2009 o 22:31
To jak pojadę znowu grać i zagram na gitarze a pozniej misy to moze być oświecenie jakieś może?
Lipiec 30, 2009 o 22:32
mam nadzieje ze pierwszy 5 października bo to będzie premiera płyty.
Lipiec 31, 2009 o 09:00
no toż w końcu!
Sierpień 1, 2009 o 01:02
Wkurzających ludzi wszystko wkurza.
Może trzeba sie wybrac na jakieś warsztaty relaksacyjne :p
Sierpień 1, 2009 o 21:57
Zapraszam do mnie. Teraz to już mam jeden relaks.
Sierpień 2, 2009 o 00:57
Możesz w takim razie działać jako wolontariusz na warsztatach dla kobiet “Progesteron”. Będziesz masował spięte klientki