Przeczytałem wywiad z Panem Markiem Raczkowskim, w którym opowiada jak oglądał w TV scenę na której to wyznawcy LPR-u podskakiwali z flagami podczas demonstracji skandując:” Kto nie skacze jest pedałem hej hej hej!”. Podobno spowodowało to konflikt sumienia w policjantach, którzy stali przed nimi. Później narysował dowcip, na którym wodzirej na scenie śpiewa: “Kto nie skacze jest agentem. Hej, hej, hej!”.
Teraz drugi wątek. Zawsze zastanawiam się nad tym, że jak umrze Pan prof. Kołakowski i Pani Szymborska to już nie będzie żadnych autorytetów w Polsce. Stare indywidualności wymierają, a nowe się nie rodzą.
Podsumowanie. Pan Raczkowski znajduje się na mojej liście pretendujących do miana autorytetów po Lemowskich (nie wymyśliłem lepszego słowa chodzi o tych, którzy urodzili się później niż Lem).