wtorek — Październik 20, 2009

Odbija się echem.

Przez półtorej godziny rozmawiałem z Lewym o naszym koncercie w Agorze. Jesteśmy słabi psychicznie na maksa, ale jednak jest coś takiego, że jak zaczynamy grać to wydaje się, że jest nas trzech.

I to nie jest ufo ani Bóg.

5 komentarzy do “Odbija się echem.”

  1. drobina

    To musi być perkusista. ;)

  2. aga

    i to właśnie super jest

  3. zero

    może to magia chorusa, albo flangera? ;)

  4. Dżony

    To jestem Ja ;)

  5. Wujek samo zło

    Dziadek Mróz? :P

Zostaw swój komentarz