wtorek — Listopad 3, 2009

Rehabilitcja.

Wszyscy każą mi się iść leczyć, ale nikt jeszcze mnie nie przekonał do kogo mam się udać.

Część osób twierdzi, że powinienem zrezygnować z rzeczy, które mnie stresują, a więc z grania, prowadzenia wykładów i robienia wystaw. W takiej sytuacji powinienem zrezygnować z pracy, siedzieć w domu i nie gotować.

Gaz jest potwornie niebezpieczny.

PS

Aha i jeszcze jedno pan Janek mój sąsiad ze wsi powiedział mi, że powinienem pić wódkę bo to pomaga. To samo powiedział mi Pan Mirek elektryk, który w stodole zakłada mi światło.

Metody leczenia z miasta i wsi znacznie się różnią, ale ta bardziej naturalna chyba bardziej mnie przekonuje.

3 komentarzy do “Rehabilitcja.”

  1. marcin

    Męczy Cię współczesne życie? hm, coś o tym wiem, pozdrawiam:)

  2. Dżony

    Została jeszcze chyba tylko medycyna naturalna.
    Iść na space, i przytulić się do drzewa ;)

  3. mm

    stary, kazdy Marcin Ci to powie

Zostaw swój komentarz