Archiwum na miesiąc Listopad 2009

czwartek — Listopad 12, 2009

Psycholog.

Namawiany przez znajomych żeby wyleczyć się z nerwicy postanowiłem zadzwonić do poleconego lekarza. Powiedziałem jak mam na imię i co mi dolega na co miły Pan powiedział mi, że nie ma żadnych wolnych terminów.

Psycholog zajęty do końca życia?

środa — Listopad 11, 2009

Święto narodowe.

W dużych miastach nie działają hipermarkety i sklepy, a na wsi do 23 00 wszystko otwarte.

Wszystko zależy od przykładanej wagi.

Filip dzisiaj zgniótł motyla tak, że skrzydełka mu szeleściły tak głośno, że nie dało się spać.

Wszystko zależy od tego z jakiego pluszu zostało uszyte.

wtorek — Listopad 10, 2009

Sklepy muzyczne.

- Chciałem kupić kombo Galliena Kruegera.
- Jakie.
- Do kontrabasu i basa akustycznego.
- Ale jaki model?
- Nie wiem chciałem tutaj przetestować i zdecydować się na któryś.
- Nie ma żadnego.
- Jak to przecież jesteście jedynym przedstawicielem w kraju.
- To jest Polska proszę Pana.

wtorek — Listopad 10, 2009

Izolatka.

Nie mogę brać na ręce Filipa bo kaszlę. Nie mogę kaszleć bo go budzę.

niedziela — Listopad 8, 2009

Powrót.

Po koncercie w Katowicach i Krakowie nad ranem dotarliśmy do Wrocławia. Dzisiaj ostatni koncert z Forest and the trees w Szeptach. Koniec dendrologicznej trasy wędrujących drzew.

P1020731

fot Itoito

PS

Fotorelacja z trasy na http://www.indigotreemusic.blogspot.com/  tam też postanowiliśmy wrzucać nieudane piosenki, udane szkice, podkłady do następnej płyty i różne eksperymenty muzyczne.

czwartek — Listopad 5, 2009

?.

Trzy koszulki, trzy pary skarpet, spodnie, bluza, resztki płyt, szczoteczka, pasta do zębów,tabletki z rekina, tabletki na uspokojenie, śpiwór. Po długiej przerwie jutro znowu ruszam na koncerty.

Nie wiem jak nazwać to uczucie.

środa — Listopad 4, 2009

Zwierzęta świata.

W puszczy amazońskiej niemiecki badacz znalazł nieznanego do tej pory pająka, którego nazwał David Bowie.
Dzisiaj 40-sta rocznica urodzin ulicy Sezamkowej. Z tej to okazji wymieniliśmy z Filipem kilka zdań.

ulica sezamkowa

fot. mama

wtorek — Listopad 3, 2009

Rehabilitcja.

Wszyscy każą mi się iść leczyć, ale nikt jeszcze mnie nie przekonał do kogo mam się udać.

Część osób twierdzi, że powinienem zrezygnować z rzeczy, które mnie stresują, a więc z grania, prowadzenia wykładów i robienia wystaw. W takiej sytuacji powinienem zrezygnować z pracy, siedzieć w domu i nie gotować.

Gaz jest potwornie niebezpieczny.

PS

Aha i jeszcze jedno pan Janek mój sąsiad ze wsi powiedział mi, że powinienem pić wódkę bo to pomaga. To samo powiedział mi Pan Mirek elektryk, który w stodole zakłada mi światło.

Metody leczenia z miasta i wsi znacznie się różnią, ale ta bardziej naturalna chyba bardziej mnie przekonuje.

poniedziałek — Listopad 2, 2009

Zapaść.

Jednak musiało się to kiedyś powtórzyć. O trzeciej w nocy pobudka. Jazda do szpitala bolesny zastrzyk w tyłek, który potrafi wyleczyć każdy zawał.
Po powrocie do domu miałem już mejla od Pani lekarki, która napisała, że się o mnie martwi.

Intuicyjnie ludzie żyją bardzo blisko siebie.

niedziela — Listopad 1, 2009

Święto zmarłych.

Wszyscy żywi w święto zmarłych idą na cmentarz.
Podobno o 12 00 otwiera się niebo i dusze mogą zejść na ziemię i pobalować do 12 00 następnego dnia.
Schodzą między innymi: Grechuta, Osiecka, Niemen, Kofta, Kaczmarski, Kaczmarek, Ciechowski ….
Jedyna zabawa, w której uczestniczy więcej umarłych niż żywych.
Ponieważ ogólnie jesteśmy dłużej martwi niż żywi to lepiej trzymać z nim sztamę.

PS

Indigo tree pierwsze na liście przebojów. Miła niespodzianka na święto zmarłych http://www.radioluz.pwr.wroc.pl/lista_ostatnie.php