Archiwum na miesiąc Grudzień 2009

środa — Grudzień 9, 2009

Spakowany na jutro.

Jutro idę spakowany na pogrzeb. Wydawało by się, że nie jest to dobre wszystko podsumowujące zdanie. Po chwili zastanowienia uważam jednak, że nie jest takie złe.

wtorek — Grudzień 8, 2009

Ważne żeby się nie rozłożyć przed pogrzebem.

Filipowi strzela jeden ząb za drugim. Mnie zaczęło boleć gardło więc żeby się nie rozłożyć przed pogrzebem dziadka najadłem się czosnku, który przy okazji jest dobry na wampiry.

Ciekawe czy wampiry wgryzają się w przeziębione gardła?

poniedziałek — Grudzień 7, 2009

Się wyjeżdża to się nie wie.

Wstałem rano i okazało się, że mój osobisty synek podczas mojej nieobecności w domu nauczył się siedzieć. Chwilę później pokazał mi swojego pierwszego zęba. Kiedy od nowa starałem się z nim zakolegować zadzwonił mój osobisty tata i powiedział, że wczoraj umarł dziadek i nie powiedzieli mi wcześniej bo nie chcieli mnie martwić.

Zacząłem się zastanawiać czy przez przypadek nie byłem rok poza domem.

poniedziałek — Grudzień 7, 2009

Zmęczony po coś tam sam nie wiem …

Po koncertach wracam do domu. Cudownie cicho. Okazuje sie, że jesteśmy przez onet nominowani do płyty roku http://muzyka.onet.pl/0,2089319,newsy.html . Nie chce mi się walczyć, ale walczę. Pomóżcie!! Namówcie znajomych!!Tylko dwa dni zostały.

czwartek — Grudzień 3, 2009

Koncerty.

Jest wieczór mam mokre wszystkie ubrania bo dopiero dzisiaj została naprawiona pralka. W czystym ubraniu będę grał jutro w trójce po 22 00 (można posłuchać w radiu), w sobotę w Warszawie klub Hydrozagadka, w niedzielę w Poznaniu klub Dragon. Wszystkich bardzo zapraszam na blog zespołowy. Tam mam nadzieję foto relacja z koncertów http://www.indigotreemusic.blogspot.com/.

środa — Grudzień 2, 2009

Relaksacja.

Sześć godzin nagrywaliśmy muzykę relaksacyjną i na sam koniec okazało się, że wszystko trzeba zrobić od nowa.

Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem …..

wtorek — Grudzień 1, 2009

Google.

Dzisiaj Michał mi powiedział, że Grzesiek mu powiedział, że on od kogoś się dowiedział bo też jest informatykiem, że wyszukiwanie jednego hasła w wyszukiwarce google pochłania tyle energii ile zagotowanie dwóch czajników wody.