sobota — Styczeń 23, 2010
Zachwyt.
Małysz po zajęciu czwartego miejsca w Zakopanem powiedział po raz kolejny, że wszystko krok po kroczku dochodzi do normy.
Po raz kolejny zazdroszczę mu spokoju.
PS
Kiedy zawody sportowe ogląda się razem z niemowlakami trzeba uważać na to co się mówi i jak głośno się to mówi.
Wszędzie są mamy.
Styczeń 23, 2010 o 20:22
dobrze wiedzieć że nie tylko mnie “spokój” Małysza wkurza…..
Styczeń 23, 2010 o 21:07
Dobrze wiedzieć, że czasami coś co się robi w dobrej wierze obraca się przeciwko tobie, albo raczej sobie. W każdym razie przeciwko mnie. Chociaż to może nazbyt pochopnie wyciągnięty wniosek bo raczej też nie wiem o co chodziło w twojej dobrej wierze
.
Styczeń 23, 2010 o 21:58
no malysz super