piątek — Luty 19, 2010

By było…

Z dachu kościoła poleciała lawina. Zdążyłem się schować, ale idąca z naprzeciwka babcia nie.

Ludziom starszym wiele rzeczy obojętnieje, albo są tak z nimi pogodzeni, że ich nie wzruszają.

PS

Babci pomogłem wstać, bo śnieg ja tylko zaczepił, podnisłem jej torbę. Ona się przeżegnała i poszła dalej.

Niektóre babcie są tak ze wszystkim pogodzone, że nie mówią nawet dziękuje. Chociaż wiadomo, że nie było za co.

4 komentarzy do “By było…”

  1. Dżony

    A te babcie, które uskuteczniają przepychanki w tramwajach i autobusach oraz na przejściach dla pieszych? Z czym są pogodzone? Bo chyba nie z dobrym wychowaniem…

  2. filip

    Te babcie w tramwajach tez sa pogodzone one tez nie dziekuja i nie przepraszaja. z agresja tez mozna sie pogodzic.

  3. zu

    ciesz się, że Ci tą torbą nie przywaliła!

  4. Wujek samo zło

    Albo z główki :P Ja zazwyczaj dostaję łokciami. Raz dostałem z kopa w łydkę. Ale takie życie… Jak będę dziadkiem przyjmę tę samą metodę torowania sobie drogi.

Zostaw swój komentarz