niedziela — Luty 21, 2010

Ból brzucha.

Dzień przed wyrwaniem, pierwszego w moim życiu zęba upłynął na stresowym bólu żołądka. Szczękę można sobie zrobić sztuczną, a nerwy się nie odnawiają.
Wniosek:
Chodzenie do dentysty jest ewidentnie bez sensu.
I jeszcze trzeba za to płacić.

8 komentarzy do “Ból brzucha.”

  1. marecki

    Ku pokrzepieniu-nerwy tez sie regeneruja! i to calkiem niezle:)

  2. uuu

    podobno nerwy można odnowić, nawet dosyć skutecznie… we Wrocławiu zajmuje się tym jakiś ukraiński “szaman”

  3. Ania

    Błąd.
    Nerwy sie odnawiają. Przynajmniej te po wyrwaniu zęba. Zajęło mi to co prawda pół roku gryzienia się w język, ale moja cudowna dykcja jest chodzącym dowodem, że na szczęście jesteś w błędzie… :)

    Przeżyłeś?

  4. filip

    slyszalem tylko o przedluzaniu nerwow albo naciaganiu ale odnawianie to niemozliwe

  5. marecki

    Włókna nerwowe w ośrodkowym układzie nerwowym nie regenerują, ale w obwodowym jak najbardziej (jesli nie jest uszkodzony perikarion). Tym samym nerwy (skupiska wlokien) regeneruja. Najpierw degeneruje sie to co “zepsute”. Pozniej komorki Schwanna proliferuja w postaci kolumn (tworza swego rodzaju “prowadnice”). Jesli kolumny proksymalne i dystalne sie “spotkaja”, nastepuje pelna regeneracja aksonu. To tak w skrocie z podrecznika histologii prof. Zabla. A wiec jednak jest nadzieja:)

  6. filip

    Ja mam tylko układ ośrodkowy.

  7. filip

    Chciałem jeszcze dodać szanowny Panie Marecki, że jest Pan autorem 2000 komentarza. Serdecznie gratuluje.

  8. marecki

    Dziekuje bardzo, chyba jeszcze nie bylem autorem niczego rekordowego. Swoja droga milo tym bardziej, ze sa to gratulacje z przyszlosci, gdyz na moim zegarku ciagle 23:09…:) Szkoda tylko, ze musialem sie w tym jubileuszowym poscie tak wymadrzyc

Zostaw swój komentarz