Archiwum na miesiąc Luty 2010

piątek — Luty 5, 2010

Światłowód.

Ponieważ robotnicy reperujący w bloku domofon zepsuli przy okazji światłowód nie miałem przez dwa dni internetu.
Z tego co pamiętam wczoraj chciałem napisać, że ziemia jest bardzo krucha. Poczułem to czekając na tramwaj. Wszystko się trzęsło w centrum miasta.

Dzisiaj nic się nie zmieniło. Ziemia ma wytrzymałe resory, ale do czasu.

wtorek — Luty 2, 2010

Hip hop zimą.

Na potężniej górze śniegu, który nazbierał się pod jednym z hipermarketów, ktoś namalował graffiti.
Z takiego obrotu sprawy był zadowolony kierownik sklepu, osoby starsze, które nienawidzą jak się bazgrze byle gdzie i ja z nie wiadomo jakiego powodu.

poniedziałek — Luty 1, 2010

Słońce.

Rano było naprawdę pięknie. Kiedy ktoś zaczyna od takiego zdania oznacza to, że nie jest już najmłodszy jest meteopatą i nie mógł by mieszkać na kole podbiegunowym (nawet jeżeli czasami mu się zdaje, że to najdoskonalsze miejsce na ziemi).