wtorek — Marzec 2, 2010
Koncert z Janerką.
Naprawdę miły koncert, na którym Lewemu zerwała się struna i ja przez 10 minut gadałem. Później zepsuł się klawisz i na koniec sampler się zablokował. Po tym tragicznym sprzętowo koncercie Janerka dał nam kasę na nowiutkie niezardzewiałe struny. To naprawdę był miły gest. Cudownie się poczułem. Pieniądze musiałem jednak przeznaczyć na dentystę, ale pani stomatolog zrobiła mi plombę w promocji bo zobaczyła moje zdjęcie w Wyborczej.
W związku z tym kupiłem nowe struny.
Marzec 3, 2010 o 18:59
Było również bardzo ciekawe solo na basie :]
Marzec 3, 2010 o 23:23
Nie było to ciekawe solo tylko porywające.
Marzec 6, 2010 o 02:40
Ale ubity “interes” był jeszcze lepszy. :}