czwartek — Marzec 11, 2010
Codziennie.
Maciek pokazał mi dzisiaj gościa, który robił przez kilka lat jednego polaroida dziennie. Zacząłem się zastanawiać po co to robił?
Później zacząłem się zastanawiać po co ja piszę codziennie jednego posta?
Późnie zacząłem się zastanaiwać jaki to ma sens, chociaż wiadomo, że nie ma to żadnego sensu.
Później sobie pomyślałem, że skoro to nie ma żadnego sensu to tym bardziej jest to szlachetne.
Jak pochwaliłem siebie i jego to poczułem się wporządku w stosunku do siebie i jego.
PS
Zdjęcia mojego bliźniaka na stronie http://photooftheday.hughcrawford.com/
Ponieważ jest sporo oglądania przez trzy dni nie bedę nic pisał.
Marzec 11, 2010 o 13:05
Ja przewinąłem do ostatnich, bo byłem ciekaw dlaczego po tylu latach przestał. To chyba smutna historia jest…
Marzec 11, 2010 o 17:22
to robienie jednego zdjecia codziennie kojarzy mi sie z filmem Dym Wayne Wanga, niesamowity klimat, codziennie gosc fotografuje swoj sklep o 8 rano…
a tu inny temat, noah robil przez 6 lat jedno zdjecie swojej twarzy
oto efekt:
http://www.youtube.com/watch?v=6B26asyGKDo
pozdro sebastian
Marzec 12, 2010 o 23:38
nie jest blizniakiem, jeno wymowka, bys nie “musial” pisac codziennie
tak czy siak dzieki za nazwanie bezsensu szlachetnoscia
racjonalizacja rzadzi
Marzec 13, 2010 o 02:38
fajnie tak po nic