Archiwum na miesiąc Marzec 2010

niedziela — Marzec 21, 2010

Rok, wiek.

W cyklu rocznym zwykle wszystko powtarza się czterokrotnie. W cyklu życia wszystko powtarza się tyle razy ile ma się dzieci.
Myślałem o tym, że chciałbym puścić znowu po raz pierwszy latawiec.

niedziela — Marzec 21, 2010

Pół dnia odpoczynku w górach.

Wczoraj przed snem starałem się obejrzeć dokument o Sigur Ros, ale po 10 minutach zasnąłem. Dzisiaj w Islandii wybuchł wulkan koło jednego z największych lodowców.

Całe góry są we mgle.

piątek — Marzec 19, 2010

Drzewa.

Przeczytałem wywiad z ludźmi, którzy rozmawiają z drzewami. Najbardziej zainteresowało mnie to, że laski z gałęzi robi się z tych drzew, które mają ochotę podróżować.

czwartek — Marzec 18, 2010

Starość.

Na starość chciałbym siedzieć w dużej oszklonej hali w górach. Chciałbym siedzieć o niczym nie myśleć i patrzeć na szybę.

wtorek — Marzec 16, 2010

Wtorki wychodne.

Wtorki to dzień wychodny dla mamy Filipa. Przedpołudnie więc spędziliśmy na bawienie się w palenie papierosów, picie piwa oraz bekanie.
Dogadaliśmy się też jak będzie nazywał się nasz zespół jak Filip nauczy się grać na jakimś instrumencie. Graficznie i brzmieniowo najbardziej nam pasuje nazwa F&f.

PS

Mama po powróciła z wojaży z nowym wózkiem. Szkoda bo za taką kasę można było kupić gitarę dla niemowlaków.

poniedziałek — Marzec 15, 2010

Dentystka część kolejna.

W kolorowych pismach i kolorowych mediach, a więc w tym co pokazuje najprawdziwszą prawdę o naszym życiu, dużą wagę przywiązuję się do uzębienia. Dzięki zębom pięknie się wygląda i można się sfotografować z Bachledą-Curuś.
Z moich ostatnich przemyśleń na temat zębów wydaje mi się, że to mocno przereklamowany atrybut piękna.

zab

niedziela — Marzec 14, 2010

Po czterech dniach pobytu w czeskiej szkole.

W szkole po raz kolejny nauczyłem się, że najwięcej można nauczyć się od kolegów i koleżanek  z klasy.

Filip przez cztery dni zrobił się starszy co najmniej o dwa miesiące.

czwartek — Marzec 11, 2010

Codziennie.

Maciek pokazał mi dzisiaj gościa, który robił przez kilka lat jednego polaroida dziennie. Zacząłem się zastanawiać po co to robił?
Później zacząłem się zastanawiać po co ja piszę codziennie jednego posta?
Późnie zacząłem się zastanaiwać jaki to ma sens, chociaż wiadomo, że nie ma to żadnego sensu.
Później sobie pomyślałem, że skoro to nie ma żadnego sensu to tym bardziej jest to szlachetne.
Jak pochwaliłem siebie i jego to poczułem się wporządku w stosunku do siebie i jego.

PS

Zdjęcia mojego bliźniaka na stronie http://photooftheday.hughcrawford.com/
Ponieważ jest sporo oglądania przez trzy dni nie bedę nic pisał.

środa — Marzec 10, 2010

Emerytura.

Jeżeli mam pracować do 68 roku życia, a średnia życia mężczyzny w Polsce to 71 lat to chciałbym zaryzykować i nie płacić ZUSU. Zaoszczędzone w ten sposób nadwyżki pieniędzy przeznaczyłbym na skrócenie mojego życia do 68 lat.

środa — Marzec 10, 2010

Rady Dalajalamy.

Dzisiaj dostałem mejla, w którym Dajlama udziela dobrych rad, które zmieniają życie na lepsze. Z około 40 zapamiętałem trzy:
1. Czasami nie otrzymanie czegoś jest niezwykłym fartem
2. Codziennie spędź nieco czasu w samotności
3. Raz na rok pojedź w miejsce, w którym nigdy wcześniej nie byłeś.

Wniosek jaki wyciągnąłem z tego co zapamiętałem jest prosty ciągle brakuje mi spokoju.
Małysz dzisiaj znowu na podium. Nadal mu zazdroszczę tego samego co zawsze.

Spokoju.