wtorek — Kwiecień 20, 2010
Potyczki z prawem.
Na porannym spacerze postanowiłem razem z Filipem przejść przez ulicę w niedozwolonym miejscu. Nagle nie wiadomo skąd pojawił się zmotoryzowany patrol policyjny. Funkcjonariusz odkręcił szybę samochodu i powiedział:
- Którędy to się przechodzi. Nu, nu, nu, nu – i pogroził w naszym kierunku palcem.
Filip popatrzył na niego i powiedział:
-Pa, pa, pa, pa – i pomachał w jego kierunku ręką.