czwartek — Maj 13, 2010
Wykasowałem wpisy.
Żeby nie zapeszać.
W sklepie z zabawkami wsadziłem Filipa do chodzika. Pierwszy raz poszedł sam przed siebie, strącając z półek lalki barbie samochody i sam nie wiem jeszcze co bo nie patrzyłem co podnoszę. To była naprawdę wzruszająca chwila. Chciałem mu kupić wszystkie chodziki w tym sklepie i cały ten sklep bo jak ma się taki chodzik to trzeba też mieć gdzie chodzić. W biegu zatrzymała nas moja Pani dentystka, która przez przypadek również była na zakupach. Powiedziała: on to dopiero ma przechlapane. Jeszcze nie wszystkie ma, a jak już będzie miał to mu wypadną i będą mu rosły nowe.
Jako, że jestem magistrem komiksu to przyglądam się czasami temu co się dzieje w świecie pisano-rysunkowym. Nadal najbardziej śmieszą mnie stare filozoficzne żarty.

Zostałem pierwszy raz w domu sam na sam z Filipem. Piliśmy kawę zbożową i wydawało mi się że powiedział pierwszy raz w życiu daj kawę. Później zrobiłem kaszę bez smaku bo nic nie dodałem oprócz miodu, ale chętnie zjadł. Przed snem gadaliśmy o latającej krowie i muminkach i pierwszy raz zasnąłem przed 20 00.
Obecnie przebywam w kraju kwitnącej wiśni, kwitnącej jabłoni i sam jeszcze nie wiem czego. Wyjeżdżając wczesnym rankiem z wsi patrzyłem na pracowników idących do Takaty. Dzięki nim mogę przypiąć się pasami i pokręcić kierownicą.
Pięknie wygląda cmentarz przy drodze E261. Cały w rzepaku.
W jednej wolnej chwili jaką dzisiaj miałem, powózkowałem z synem do kościoła posłuchać solówki organisty. Po przesłuchaniu bardzo żałowałem, że nie zostałem Bachem. Chciałem się z tego zwierzyć Filipowi, ale on był zainteresowany łapaniem własnych chuchów.
Praca w ogrodzie w niedzielę to nie grzech. Dla ludzi mieszkających dużą część tygodnia w mieście niedziela jest jedynym dniem, w którym mogą robić coś czego nie można robić na co dzień. Rzeczy, które robi się rzadko nawet jeżeli wyglądają na pracę to nią nie są.
Ucinanie flexem metalowych podstawek do ogrodzenia to też nie grzech bo maszyna nie była moja.
Robienie wylewki pod słupki to tym bardziej nie grzech ponieważ cement był kradziony, ale nie przeze mnie. Nieswój garaż otwierał kto inny ja tylko przenosiłem, ale byłem wtedy niepoczytalny bo strasznie chciało mi się spać. W końcu to zwykła leniwa niedziela.
W jednej garści kompostu jest więcej żywych stworzeń niż ludzi na ziemi, a mówi się że Rosja i USA to światowe potęgi.
Ponieważ Filip nauczył się grzechotać dwoma grzechotkami na raz do jego harcerskiego mundurka niemowlaka doszywamy kolejną sprawność.
Sprawność grzechotnika.