Archiwum na miesiąc Lipiec 2010

sobota — Lipiec 31, 2010

Schody.

Od dzisiaj mamy kawałek schodów. Drabina jest doskonałym wynalazkiem do momentu, w którym nie posiada się dzieci.
Szczególnie takich, które ciągle są samochodem.

piątek — Lipiec 30, 2010

Nowe kalosze.

Ponieważ Filip dostał nowe kalosze trzeba było je wypróbować. Wszystko dobrze się układało bo przez cały dzień mżyło. Wieczorem wyszliśmy na poszukiwanie kałuży. Spytaliśmy naszego sąsiada Pana Janka czy nie wie gdzie są jakieś kałuże. Powiedział, że wszędzie, ale to nie była prawda po po 10 minutach poszukiwań nie znaleźliśmy, ani jednej. Na dziedzińcu kościoła spytaliśmy proboszcza czy nie widział jakiejś kałuży, ale powiedział, że ostatnio nie widział. Dopiero spotkana na przystanku Pani Maria powiedziała nam gdzie mogą się ukrywać.
Kałuże były przepiękne, małe, błotniste i świetnie się rozchlapywały.

Nowe trampki taty wyglądały po tej zabawie nie najlepiej.

Nic nie szkodzi i tak cisną.

PS
Wieczorem zabłocone kalosze wylądowały najpierw na stole, a później w łóżku.

Nic nie szkodzi i tak trzeba posprzątać.

czwartek — Lipiec 29, 2010

Polacy nie gęsi …

Filip powiedział dzisiaj do mamy: Daj cyca.
Najprawdopodobniej ostatni raz po takim zdaniu zebrał gratulacje.

środa — Lipiec 28, 2010

Skupienie.

Bonaparte podobno umiał wykonywać siedem czynności równocześnie, a ja nie jestem w stanie się skupić jak słyszę z za ściany komentatora sportowego.

wtorek — Lipiec 27, 2010

Buty.

Ponieważ wczoraj pękły mi buty, to rano, żeby nikt mnie nie widział pobiegłem prawie na boso do sklepu i kupiłem trampki. Po godzinie chodzenia okazało się, że są za ciasne.

Dylemat: czy lepiej mieć stare buty prawie bez podeszwy czy nowe za ciasne?

niedziela — Lipiec 25, 2010

Wycieczka.

Odwiedziliśmy miejsce, w którym żyją krasnoludki. Mają one około 40 cm. wzrostu i stopy w kształcie gęsich płetw (tak przynajmniej twierdziła notatka znajdująca się przy wejściu do rezerwatu). W czasie wspinaczki pod górę okazało się, że krasnoludki najchętniej piją Okocim w puszce, większość z nich kocha Irenę, czego wyraz dają pisząc wyznania miłosne na skałach oraz sikają w przesmykach między kamieniami.

Bajki kłamią.

sobota — Lipiec 24, 2010

Wykład przyrodniczy.

Dla rodziców, którzy jeszcze nie przeżyli u niemowlaka trzydniówki lekcja poglądowa. Zwykle tak to się kończy. Trzeba mieć też nadzieję, że skończy się marudzenie.

wysypka

fot. Tata

piątek — Lipiec 23, 2010

Aldi.

Babcia Filipa poinformowała nas przez telefon, że chce żebyśmy jutro w jej imieniu kupili w Aldim samochód z przyczepką dla Filipa.
Synek postanowił, że o siódmej rano będziemy czekali pod sklepem na model przyczepa z żyrafą.

W pewnym wieku łatwo podejmuje się motoryzacyjne decyzje.
W pewnym wieku łatwiej jest mieć żyrafę niż chomika.

czwartek — Lipiec 22, 2010

Miękne na starość.

Mięknie się, albo z powodu starości, albo z powodu dzieci. Dzisiaj wzruszyło mnie, kiedy zobaczyłem jak ocieplają komisariat policji w Lubawce.

Może mięknie się też z powodu myślenia o zimie?

środa — Lipiec 21, 2010

Gorączka cz. 2

W powietrzu jest infekcja trzydniówki, choroby niemowlęcej. Chociaż z tego co ja sobie przypominam to mnie jeszcze w szkole średniej często łapał ten wirus.

Po co niemowlakom trzy dni wolnego?