Archiwum na miesiąc Marzec 2011

czwartek — Marzec 31, 2011

Telewizor.

W domu rodziców wszędzie są telewizory. Nie da się skupić na niczym.

“Niczym” oznacza pracę.

środa — Marzec 30, 2011

Emoto.

Napisał do mnie po polsku Masaru Emoto. Prosi żebym jutro o 12 00 powiedział takie zdanie: “Wodo z Fukushima, przykro nam, że tak cierpisz. Wybacz nam. Dziękujemy, kochamy cię”.
Zadziwiające, że tak szybko mnie znalazł, tak szybko nauczył się polskiego, tak szybko wszystko.

Ludzie bardzo szybko potrzebują pomocy.

wtorek — Marzec 29, 2011

Wszystko w swoim czasie.

Od pół roku obiecywałem sobie, że będę codziennie uprawiał nordic walking. Nie mogłem się jednak zmobilizować. Od czasu kiedy w jednym domu mieszkam z mamą, tatą, siostrą, prawieszwagrem, prawiepsem, Kaśką i Filipem nie potrzebuję żadnej zachęty. Ćwiczę regularnie i bez żadnego przymusu wewnętrznego.

Wydaje mi się, że jest to buddyjski stan wszystko wiedzenia, albo wszystko czucia, albo wszystko spokoju na 15 minut.

poniedziałek — Marzec 28, 2011

Dach.

Jutro zakończenie prac dachowych. Mogło by się wydawać, że już będzie dobrze jednak nadal nie można się wprowadzić bo nie ma podłóg.
Filip przyzwyczaił się do telewizora dziadków i psa, który z każdym dniem wydaje się być bardziej przestraszony.
A może po prostu ktoś zajął jego miejsce przed telewizorem?

niedziela — Marzec 27, 2011

Niedziela.

Ja czuję się rozbity. Ciekawe jak czuje się Małysz?

czwartek — Marzec 24, 2011

Powrót.

Sześć godzin różnicy w stronę USA nie zrobiło dla mnie różnicy za to po powrocie cały czas nie mogę się przestawić i jestem zmęczony. Dzisiaj zasnąłem na sekundę jedząc obiad. W nocy przespałem 13 godzin. Zegar szaleje, ale przesuwa się do przodu więc chyba wszystko w porządku.

W Teksasie było ciepło, była muzyka, szczane piwo i duże tłuste wegetariańskie kanapki. Muzycznie to szok kulturowy. Ludzie w wieku mojego ojca w niedzielę zabierają gitary i grają bluesy i country w sklepach muzycznych, pubach i na ulicy.
Muzycy grający na festiwalu nie są gwiazdami. To był dla mnie szok. Tak potężne nazwiska jak Atlas Sound, Dodos czy Kurt Ville to normalni ludzie. Za oceanem każdy gra, takich jak jak oni są miliony. Na festiwal przyjeżdża cała masa gwiazd, które nie są zaproszone i grają secret showy tak jak np. wokalista White Stripes wystąpił z półgodzinnym pokazem na ulicy.

Bycie muzykiem w stanach graniczy z niebyciem człowiekiem tylko sam nie wiem kim… może muzykiem?

niedziela — Marzec 20, 2011

USA cz. 2

Strasznie tu gorąco. Dostałem smsa od Kaśki, że w górach topnieje śnieg, a tu tak gorąco, że aż nieprawdopodobne, że za kilka dni w letnich butach i bez kurtki będę musiał biec do domu.

piątek — Marzec 18, 2011

Pocztówka z USA

Kochani rodzice! Wczoraj na ulicy grał Jack White z White Stripes. Na tajnym koncercie wystąpił Atlas Sound. Czy tutaj wszystko musi być utajniane? Wszyscy jedzą tłuste kiełbasy i chodzą w kowbojskich czapkach. Kowbojki są głównie po to żeby chronić przed skorpionami. Naprawdę fajne wakacje. Myślę, że nie podobało by się Wam tutaj.

PS

Wracam za trzy dni.

niedziela — Marzec 13, 2011

Teksas.

Jutro wsiądę do pociągu. Pojutrze do samolotu. “Gdzie jest podróż?”

Ps

Nie ma co ukrywać boję się jak się masz.

niedziela — Marzec 13, 2011

Zabawki.

Filip z samego rana poprosił babcię żeby dała mu młotek bo chce coś powbijać. Babcia uświadomiła mu, że jest bardzo wcześnie i żeby postukał paluszkiem.
W związku z tym połamał całą paczkę Lajkoników.