Archiwum na miesiąc Kwiecień 2012

niedziela — Kwiecień 29, 2012

Zwiadowca.

Około godziny 7:00 rano pojawił się w kuchni zwiadowca mrówek. Niechybnie oznacza to zbliżający się czas ataku. Ponieważ zauważyła go Kaśka poprosiłem żeby obeszła się z nim ostrożnie i tak też zrobiła, ale przez przypadek go rozgniotła.

Jutro pojawi się pewnie dwóch zwiadowców. Jeden będzie szukał kumpla, a drugi miejsca, w  którym w zeszłym roku wyginęła spora część jego rodziny.

Nadal jestem za pokojowymi rozwiązaniami koledzy.

PS

Mrówki podobno 10 % czasu pracują, a resztę śpią. W związku z tym zwrot pracowity jak mrówka trzeba by zastąpić- zorganizowany jak mrowisko.

sobota — Kwiecień 28, 2012

Autobus.

- To jest autobus. Zobacz jak dużo w nim miejsca.
Dużo miejsca i mało powietrza. Okien nie da się otworzyć bo działa klimatyzacja, która nie działa. Temperatura plus osiemset stopni!
- Masz czym oddychać synku?
- Tak oddycham słońcem tato.

piątek — Kwiecień 27, 2012

Interesowanie się wszystkim.

Wczoraj odbyłem rozmowę, z osobą która interesuje się bardzo dużą ilością różnych rzeczy, ale w związku z tym wydaje jej się, że nie może stać się specjalistą w żadnej dziedzinie. Ja też interesuję się wieloma rzeczami i uważam, że jestem specjalistą w interesowaniu się wieloma rzeczami.
Nie wiem czemu, ale mam intuicję, że jest spora grupa osób, które robią podobnie. Nie bycie specjalistą jest trudną i wymagającą profesją ponieważ nikt nie wie kim dana osoba jest, albo też dla każdej osoby jest się kimś innym. Dla mnie to dosyć wygodna funkcja bo w każdym momencie można zniknąć.

czwartek — Kwiecień 26, 2012

Imieniny.

- Imieniny to jest taka impreza na której składa się cześć swojemu patronowi. Dziadek ponieważ ma na imię Zdzisław to ma patrona Zdzicha. Ty masz na imię Filip to masz patrona św. Filipa.
- Dziadek ma patrona oposa?

PS

Po piętnastu minutach szoku przemyślałem to pytanie. Chodzi o to, że w filmie epoka lodowcowa jeden z oposów ma na imię jak dziadek Filipa. Ciężko się połapać z tymi patronami jeżeli doliczy się jeszcze rysunkowych.

wtorek — Kwiecień 24, 2012

Akupuntura.

Po kłuciu igłami zawsze mam dobry dzień. Czuję się tak jakbym rano dostał po mordzie i wtedy napięcie puszcza i brnie się spokojnie w dzień bo drugi raz to już się nie dostanie. Przynajmniej takie rozwiązania podpowiada mózg.

W sumie nawet jakby się dostało to już niewiele zmieni.

I to po raz kolejny potwierdza, że o spokój należy powalczyć.

niedziela — Kwiecień 22, 2012

Łóżko.

Pierwszy raz od trzech lat nie będę musiał walczyć o miejsce na poduszce. Filip wyprowadził się z naszego materaca do swojego materaca, który jest oddalony od jego starego materaca, który jest naszym materacem i jedna połówka tego materaca jest moją połówką, o 45 cm.

Robimy zakłady ile czasu moja połówka jego starego materaca będzie tylko moja.

sobota — Kwiecień 21, 2012

Paluszki rybne.

Zdałem sobie sprawę, że to dosyć paskudna nazwa na coś do jedzenia bo spożywanie małych palców nie jest zbyt apetyczne. Po za tym jest to dosyć kuriozalne sformułowanie patrząc na ryby, które raczej nie są mistrzami chwytliwości kończyn.

Wszystko wydaje się mniej logiczne kiedy się człowiek zatruje.

piątek — Kwiecień 20, 2012

Choroba XXII wieku.

Grypa żołądkowa idealnie nadaje się na nowoczesną chorobę. Trwa jeden dzień i szybko po niej można iść do pracy. Czyści wszystkie wnętrzności z fast foodów (pewnie dlatego ten wirus zmutował). Oraz jest chorobą, a jak wiadomo wszystkie choroby są potrzebne bo zwracają uwagę na określone problemy związane z organizmem.

Trzeba tylko za wszelką cenę nie doprowadzić do tego, żeby wirus grypy zmutował w ten sposób żeby zwracał uwagę na potrzeby organizmu np. przez minutę bo to może być tak duży szok dla wątłego białkowego konstruktu jakim jest człowiek, że mogło by się to zakończyć eksplozją.

wtorek — Kwiecień 17, 2012

Pokrowiec.

Miesiąc temu zamówiłem dwa pokrowce na gongi, które miałem dostać dwa tygodnie temu. Okazało się jednak, że dwa tygodnie temu to jest właśnie dzisiaj więc poszedłem je odebrać.
W sklepie pan powiedział, że nastąpiła dziwna sytuacja bo pan krawiec uszył jeden pokrowiec na dwa gongi.
Jest to doskonały wynalazek ponieważ dwóch instrumentów nie da się unieść na jednym ramieniu. To coś jak kubek, ale z uchem które jest wewnątrz.

poniedziałek — Kwiecień 16, 2012

Pada.

Wieczorami przyjemnie pada bo deszcz uderza w dach i mniej słychać samoloty i karetki. W dzień przyjemnie pada bo mniej słychać karetki.
Do samolotów jest łatwiej się przyzwyczaić i je zignorować lub nie dostrzegać. Dobrze, że nie da się przyzwyczaić do ludzi.