Archiwum na miesiąc Lipiec 2012

poniedziałek — Lipiec 30, 2012

Kamień.

Wkopując kamienie w ogrodzie, które miały stworzyć ścieżkę trafiliśmy na potężny kamień.
Wykopaliśmy go za pomocą trzech innych osób. Teraz leży koło kamiennej ścieżki bo nikt nie jest go w stanie przenieść gdzie indziej.

W ten sposób kamienie znajdują towarzystwo.
Kamienie znajdują towarzystwo za pomocą ludzi, a później i tak z nikim nie rozmawiają.

sobota — Lipiec 28, 2012

Powrót z wakacji.

Filip wrócił z wakacji i pierwsze co mi opowiedział to to, że dostał od anioła stróża krowę.
- Jaką krowę dostałeś?
- Taką zwykłą tylko nie ma cyców i ogona.

Anioły nie mają płci. Krowy, które ofiarowują anioły nie wiadomo kim tak naprawdę są.

PS

Później dowiedziałem się od Kaśki, że anioł był kobietą i w dodatku zakonnicą.
W takiej sytuacji nic już nie rozumiem jeżeli chodzi o krowy.

poniedziałek — Lipiec 23, 2012

Oglądanie.

W zimie nagrałem z Aśka na strychu demówkę. Nie wiedzieliśmy co z nią zrobić i okazało się że można do niej nakręcić klip. Muzyka do hororu. http://www.youtube.com/watch?v=AifCSh6boTQ

Serdecznie zapraszam.

niedziela — Lipiec 22, 2012

Mecz.

Na podwórku obok obejrzałem 30 minut meczu jeden na jeden. Było 850 : 237.
Ciężka sytuacja do wyprowadzenia na remis.

PS
Wracając do Wrocławia słuchałem radia. Zespół Kombi śpiewał piosenkę, w której fragment tekstu brzmiał: “nadejdą znowu puste dni bez twoich dłoni”. Dosyć masakryczne stwierdzenie. Dzisiaj to dla mnie numer jeden kuriozów polskiego tekściarstwa piosenkowego.

tecza

fot. kategoria fotografie zagadki. Garnek złota był ukryty….

czwartek — Lipiec 19, 2012

Wieś bez internetu.

Wczoraj wybrałem się z Filipem na zwiedzanie starych torów kolejowych. Szliśmy nimi kawałek szukając patyków. Po drodze spotkaliśmy starszą panią, która powiedziała:

- Proszę córcia idzie, a mamusia niesie rowerek.

Wnioski:

Okazuje się, że jesteśmy z Filipem podobni do siebie lub spotkana przez nas Pani nie uzbiera za dużo grzybów w tym roku.

PS

Brak internetu powoduje, że wieczory są dłuższe i jest jeszcze więcej czasu.  Tyle, że zaczyna brakować książek do czytania.

Do tej pory patrzyłem przez okno tylko w pociągu teraz robię to w domu patrząc na gołębie, którym dzień powoli się kurczy.

sobota — Lipiec 14, 2012

Euro.

Wyjaśnienie dziecku pojęcia Europa jest dosyć karkołomnym zadaniem szczególnie jeżeli dla niego cały świat składa się z dwóch krajów: Polski i Niemiec.

fifu niemcy

PS

Ukrywając się przed całą rodziną nadal uprawiam tajne komplety. Dzisiaj zakupiłem na allegro poemat prozą ALOYSIUSA BERTRANDA NOCNY KASPER. Nie mam pojęcia co to, ale to podobno klasyka.
Zamówiłem nie na adres domowy. Jak tajne to tajne.

piątek — Lipiec 13, 2012

Zakupy.

Po kryjomu kupiłem na allegro BAUDELAIREa “Paryski spleen”. Wstydziłem się przyznać, że w średniej czytałem tylko “Statek pijany” i jak przeczytałem to wiedziałem o co chodzi, ale po omówieniu przez polonistę okazało się, że nic nie wiedziałem.

piątek — Lipiec 13, 2012

Coś się zmienia.

Przeczytałem dzisiaj poemat Williama Blakea. Przeczytałem po raz drugi dwa poematy Ginsberga. Jeździłem trójkołowym rowerem, aż plastykowe opony się zagrzały. Przeczytałem wiersze Brzechwy i książkę Artur czarodziejem.

Niewiarygodne ile można zrobić w dzień, w którym trzyletnie dziecko postanawia być dorosłe.

czwartek — Lipiec 12, 2012

Ratuj Arktykę.

Ludzie wszędzie chcą robić odwierty, albo zbierać podpisy. Namawiam do zbierania podpisów tutaj można to uczynić http://www.savethearctic.org/

środa — Lipiec 11, 2012

Spanie.

Kolejny dzień chce mi się spać. Kiedy jestem w sklepie albo na spacerze i ktoś próbuje mnie obudzić robię się zły.

- Proszę Pana za mało hemoglobiny.
- Musisz pić żelazo żeby tlen mógł krążyć.
- Widzisz taka pogoda jest, że nic się nie chce.
- Jakbyś miał jakąś konkretną robotę to by ci się odechciało.

Ciekawe, że nikt mi nie poradził, żebym się po prostu położył.