Archiwum na miesiąc Sierpień 2012

piątek — Sierpień 31, 2012

Dzień jak co dzień.

- To był najdzielniejszy dzień mojego życia tato.
- Każdego następnego będziesz jeszcze dzielniejszy.

Po jakimś czasie ten progres ustanie i człowiek się robi coraz większym tchórzem.

czwartek — Sierpień 30, 2012

Upał.

Chciałbym zwalić to wszystko na upał, że jestem cały czas zmęczony, ale chyba to nie do końca prawda.
Do czego to zmęczenie jest mi potrzebne ??

środa — Sierpień 29, 2012

Koniec wakacji.

Od poniedziałku idę do przedszkola. Na razie będę zostawał do leżakowania, a później do roboty.

Zadziwiające, że bycie małym i dużym jednocześnie nie jest schizofrenią.

wtorek — Sierpień 28, 2012

Miejsca.

W każdym momencie można wrócić w podobne miejsce.
Podobne do tego, które przez dłuższy czas coś mi przypominało tylko nie mogłem skojarzyć co, a teraz jestem pewien w 60 %, że to miejsce, w którym już byłem. Tylko nie mogę sobie przypomnieć po co?
I to prawdopodobnie z tego powodu jestem wściekły na nie wiadomo co.

poniedziałek — Sierpień 27, 2012

Długie noce.

Nie mogę spać i słucham jak drewno w stropach strzela, jak warczy motor na ulicy obok, jak koty się biją.

Usypiam na chwilę rano i proszę żeby to nie było rano.

środa — Sierpień 22, 2012

Krzeszów.

Zginęły dwie dziewczynki rażone prądem. Obydwie były moimi sąsiadkami. Jestem w sumie … nawet nie wiem jaki jestem…. Jestem zły i zrozpaczony. Wszystko mnie irytuje. Wkurza mnie, że media o tym trąbią i kiedy zginie dwóch żołnierzy albo dwóch górników to jest ogłaszana żałoba narodowa, a w tej sytuacji nic nie jest ogłaszane. Nawet nie musi być ogłaszane…. zresztą sam nie wiem co piszę i co mówię. Bo chyba na jedno i drugie nie mam ochoty, ale czasami trzeba coś powiedzieć żeby nie wybuchnąć, albo się udusić.

wtorek — Sierpień 21, 2012

Jajko.

Rano jajecznica na obiad omlet wieczorem jajecznica. Tak się gotuje kiedy samotnie mieszka się w domu.
Do momentu kiedy nie skończą się jajka.
Później trzeba będzie pójść do sklepu i przed powrotem rodziny trzeba będzie zmywać pod presją żeby się nie wydało, że jedzenie w samotności jest czerstwe.

poniedziałek — Sierpień 20, 2012

Brodsky

Czytałem wiersze Josepha Brodsky’ego.
Trochę przesadza z tym swoim nieżyciem. Nie żyje i nie żyje już ponad 18 lat. Ileż można tak nie żyć i nie żyć.

Z chęcią bym pogadał z Panem Panie Brodsky. Pewnie jeszcze kiedyś nadarzy się jakaś okazja.

niedziela — Sierpień 19, 2012

Tukany.

- Tato poznałem już wszystkie tukany, które leczą drzewa z korników.
- To chyba są dzięcioły?
- Przecież dzięcioły nie tukają. Ty mój tato mały żartownisiu.

sobota — Sierpień 11, 2012

Koniec IO

Włodarczyk wystąpiła w butach zmarłej Kamili Skolimowskiej. Zacząłem się zastanawiać czy ja mam jakieś ubrania po zmarłych. Przypomniało mi się, że rok temu dostałem pidżamę jakiegoś zmarłego, którego nigdy nie znałem.
Była jak nieużywana więc ją przyjąłem.
Nic mi się w niej nie śni.