Archiwum na miesiąc Listopad 2012

czwartek — Listopad 29, 2012

Najwyższe dyrektorowanie.

Przeczytałem, że każdy “awans osłabia czujność”. Ciekawe czy osoba, która doprowadza do awansu, i sama nie jest już w stanie awansować, jest czujniejsza od innych osób. I jeżeli jest czujniejsza to z jakiego powodu? Czyżby nie z tego, że osoby, które pną się po drabinie awansów, mogą doprowadzić ją do detronizacji?
Ciekawe po co komu taka zabawa?

środa — Listopad 28, 2012

Być może to dzień jak co dzień.

Wstałem rano żeby dostarczyć paczkę cioci. Kiedy dotarłem do niej okazało się, że wczoraj wyjechała na trzy tygodnie do miejsca, w które miała zabrać paczkę. Poszedłem więc wysłać kartkę, którą zobowiązałem się wysłać. Okazało się, że skrzynka na listy, która stała przed moim domem zniknęła. Pobiegłem więc do Biedronki kupić ziemniaki i kiedy stałem w kolejce do kasy wyłączyli prąd i przestały działać wszystkie kasy.

Jeżeli tak ma wyglądać życie po końcu świata to w sumie są to dla mnie zmiany niezauważalne.

wtorek — Listopad 27, 2012

Wycinanki.

Ulubioną zabawą ostatnich dni jest wycinanie ptaków z papieru. Najwięcej powstaje jaskółek i tukanów.
- A to co to jest za ptak Filipku?
- To jest pingwinie oko.

PS
Zastanowiła mnie ten egzotyczny ptak i zacząłem się zastanawiać jak mógł powstać. Myślę, że jest to bliski krewny sokolego oka.

czwartek — Listopad 22, 2012

Brama.

Ukradziona brama znalazła się na kolejnym złomowisku. Tym razem złodziej podał namiary na siebie oraz pesel i numer dowodu.
Jak coś kraść to z rozsądkiem.

czwartek — Listopad 22, 2012

Złom.

- Ma Pan mój kran w kształcie ślimaka?
Okazało się,że Pan miał i chciał mi go sprzedać za 12 pln, ale ponieważ był mój stargowałem na 10 pln.
- Jak wygląda osoba, która go przyniosła?
- Blondyn, krótko ostrzyżony po trzydziestce nie dał się spisać.

Nie ma takiego złodzieja.

PS

Tego samego dnia w moim miejscu pracy między godziną 15 00 a 20 30 ukradziono metalową bramę. Jestem pewien, że zrobił to krótko ostrzyżony blondyn koło trzydziestki.
Rano zapytam o niego na złomowisku.

wtorek — Listopad 20, 2012

Ślimak.

Tego samego dnia, w którym dowiedziałem się, że Bodo dostał nagrodę zauważyłem, że z ogrodu zniknął kran w kształcie ślimaka. Pamiątka upamietniająca rozpoczęcie ogrodowania w ogrodzie. Na najbliższym złomie Pan poinformował mnie, że jak się znajdzie to go dla mnie przytrzyma i za jakieś 10 pln sprzeda mi mojego ślimaka jak się oczywiście pojawi.
Wszyscy złodzieje, których spotykałem po drodze nie patrzyli mi w oczy. Byłem jedną z niewielu osób, która do tej pory mówiła im dzień dobry.

wtorek — Listopad 20, 2012

Bodo.

Bodo dostał nagrodę za debiut filmowy. Bardzo się ciesze z tego powodu.
Cudze sukcesy powinny cieszyć bardziej niż własne.

PS

O tym sukcesie nie dowiedziałem się z radia bo nie mam, nie dowiedziałem się z telewizji bo nie mam, nie dowiedziałem się z internetu bo od trzech tygodni korzystam tylko ze skrzynki mejlowej i nie dowiedziałem się tego od Boda. Okazuje się, że wszystkie informacje, które mają się przedostać do mnie i tak docierają. W sumie opóźnienie niewielkie bo dowiedziałem się o tym tydzień po wręczeniu nagród.

poniedziałek — Listopad 19, 2012

Książki.

W książkach jest coś ekshibicjonistycznego. Żeby ją otworzyć trzeba wykonać taki sam ruch jaki wykonuje ekshibicjonista. Tego czegoś nie ma w teatrze i w kinie. Jest w nich tylko kurtyna.

niedziela — Listopad 18, 2012

Cytaty.

“W ciemnych czasach oczy zaczynają widzieć” Theodore Roethke. Mam wadę wzroku, ale mimo to strzelam z łuku bez okularów. Co więcej celność kiedy widzę mniej mam dużo większą. Okazuje się, że zdolność do strzelania nie do końca zależy od wzroku.

PS

Już niedługo otwieram drugiego bloga o dużo bardziej skoncentrowanej (zsoczewkowanej) tematyce.

niedziela — Listopad 18, 2012

Rozmowy.

- Wiesz co tato.
- Co?
- Nigdy nie byłem na księżycu.
- Sporo osób, które mieszkają na ziemi nie było na księżycu.
- Dlaczego?