Archiwum na miesiąc Kwiecień 2013

wtorek — Kwiecień 30, 2013

Precyzja.

Precyzyjne są tylko zjawiska, których się nie kontroluje.

PS

Tutaj kolejna recenzja “Świetnych sów”: http://myliterarytour.wordpress.com/2013/04/29/kogucia-mantra-swietna-migawka-i-niesprawiedliwosc/ to co nie podoba się innym podoba się innym. Dziękuję za miłe słowa.

Tutaj zostałem osobowością Portu Wrocław http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/2195/poezja-wroclaw-stoi Dziekuję również za miłe słowa.

Wyjeżdżam odpocząć. Trochę mnie to wszystko przerasta.

poniedziałek — Kwiecień 29, 2013

Bez powodu.

Do pracy się chodzi żeby zarabiać pieniądze. Do kościoła żeby pójść do nieba. Do ogrodu żeby zagrabić liście.
Jest jednak cała lista rzeczy, które się robi bez powodu, albo raczej bez widocznego powodu bo powód pewnie jakiś jest skoro się to robi.
Okazuje się też, że są ludzie, którzy do kościoła, do ogrodu, do pracy też chodzą bez wyraźnego powodu i to nie znaczy, że traktują te rzeczy na pół gwizdka, czy gorzej je wykonują.
Nie mam pojęcia na nazwę jaką można by ich określić.

niedziela — Kwiecień 28, 2013

Cytat dnia.

“Płytka wiedza ukazuje się w konfliktach”  Zhuangzi.

sobota — Kwiecień 27, 2013

Po zawodach.

To co się dzisiaj wydarzyło najlepiej komentują słowa piosenki, którą słuchałem w samochodzie wracając z zawodów łuczniczych w Wołczynie. “Soy un perdedor
i’m a loser baby, so why don’t you kill me?”.
Część dnia padało. Lotki się pokurczyły tak, że wyglądało jakbym strzelał z patyków, a nie strzał. Patyki leciały gdzie popadnie, ale nie w cel. Nad strzelaniem z odległości 50 metrów nie panowałem wcale. Wiatr znosił strzały, a ja nie wprowadzałem korekty. Sam nie wiem dlaczego.

2013-04-27 14.01.09-1

Rycerza też nie trafiłem z czego w sumie mogę być dumny bo w sumie wydawało mi się, że łączy nas nić porozumienia.
Łucznik jest też tarczą.

piątek — Kwiecień 26, 2013

Zawody.

Jutro kolejne zawody łucznicze. Wstałem więc rano żeby zrobić rozgrzewkę i chwilę postrzelać.
Nie wiem kiedy ta chwila minęła. Nic dziwnego, że czasami ludziom wydaje się, że coś ich ominęło.

czwartek — Kwiecień 25, 2013

Łucznictwo rodzinne.

Kaśka zaczęła trenować łucznictwo. Po pierwszej lekcji okazało się, że strzela lepiej niż ja. Wynika to jednak z tego, że mam kontuzję palca, strzelałem do mniejszej tarczy i pod słońce miałem.

Łucznctwo to dziwna dyscyplina. Cieszy się wygraną innych i nie przejmuje się własną przegraną. Stzelanie samo w sobie wystarcza jako nagroda.  Przebywanie z samym sobą jest zdobyciem złotego medalu.

wtorek — Kwiecień 23, 2013

Filtracja.

Jak co pół roku tak i wczoraj pojawił się u mnie serwisant, żeby wymienić wkład filtra wody. Kiedy on zajmował się pracą ja z nudów zacząłem przeglądać wyniki pomiarów jakie robił przy okazji rewitalizacji mojego filtra. Z tego co zrozumiałem z notatek poziom wejściowy paskudztw w wodzie przed filtrem waha się na poziomie 460 czegoś tam po filtracji spada do 40 czegoś tam. Jednak w jednym miesiącu poziom wejściowy syfu był 300 czegoś tam. Pytam dlaczego tutaj taki spadek nastąpił. Zerknął na kartkę i powiedział:

- Aaa tu proszę pana Euro było i zmniejszyli na trzy miesiące poziom syfu do 300 tak żeby ludzie z zagranicy się nie potruli.

Woda stanowi 70% masy dorosłego człowieka.

Euro stanowi 0,12820513% przeciętnego życia mężczyzny.

poniedziałek — Kwiecień 22, 2013

Poniedziałek.

Ponieważ razem z Portem Literackim skończyła się promocja mojej książki to wieczorem zajrzałem do folderu “teksty Filip”. Okazało się, że muszę skończyć cztery książki, które leżą od kilku lat napoczęte.
Znowu będzie miło zamknąć się na kilka miesięcy.

port_filip

Dziękuje wszystkim za wszystko.

niedziela — Kwiecień 21, 2013

Po Porcie.

Na stoisku z książkami wydałem ponad stówę. Dzisiaj rano zacząłem czytać. “Ziemia nie chroni przed niebem” cytat, który w swojej książce zacytował John Cage.
Słowami można sporo wybudować. Nawet jak na człowieka.

PS
“Przeludnienie i sztuka” taki tytuł ma ta książka.

piątek — Kwiecień 19, 2013

Haiku bez powodu.

Pada.
Trzeba się przemknąć
żeby nic nie dotknąć.

PS
Do jutra może przejdzie więc zapraszam na Port literacki na 16 00 w Imparcie. Jak nie przejdzie to nie zapraszam.