Archiwum na miesiąc Grudzień 2013

wtorek — Grudzień 31, 2013

00:00

Kiedy po raz kolejny resetuje się cyfrowy zegar i nie ma się ochoty go ustawiać ponownie to od kilku godzin ma się non stop nowy rok.
W nowym roku (wg mojego zegara) zdążyłem być na spacerze z psami, zjeść coś co przypomniało mi, że zaczynam być chory na grypę żołądkową oraz przypomnieć sobie o moim hipochondryźmie.
Zastanawiam się też nad tym czy w zeszłym roku zaplanowałem, że już nigdy na koniec roku nie będę robił postanowień noworocznych.

wtorek — Grudzień 31, 2013

Coca- cola.

Fifu przez całą noc nie spał z powodu bólu brzucha. Domyślam się, że może to być grypa jelitowa. Więc siedzę piję kolę jako odtrutkę na ewentualne wirusy, które chciałby mnie pokonać przed końcem roku. Sylwester zapowiada się szampańsko :) .

PS

Przesyłam też ostatnie informacje na temat tego co zrobiłem w ostatnim roku i co pojawi się na początku następnego.

http://polifonia.blog.polityka.pl/2013/12/31/ukazaly-sie-tez-ostateczna-rozgrywka/

http://portliteracki.pl/przystan/teksty/50-2/

poniedziałek — Grudzień 30, 2013

2014

Język przyszłości automatycznie staje się językiem przeszłości.
Im bardziej zdajemy sobie z tego sprawę tym trudniej jest nam w to uwierzyć.

Wszystkiego najlepszego w zbliżającym się małymi krokami 2014 roku.

środa — Grudzień 25, 2013

Kolejne podsumowania.

Jeżeli ktoś miałby ochotę zagłosować na moja płytę w kategorii płyta roku to można wysłać mejla na adres alternatywny@polskieradio.pl z napisem Filip Zawada Itoito płyta Snow is a sun for the Eskimo z dopiskiem płyta roku.
Zostało czasu do 30 grudnia więc niewiele.
Dzięki i pozdrawiam.

środa — Grudzień 25, 2013

Świeta z Emily c.d.

W tym co przeczytałem dzisiaj rano u Dickinson ogólnie chodziło o to, że żywi ranią bardziej niż umarli bo nieżywi robią to jakby stali za drzwiami w innym pokoju.
Narodziny Jezusa zawsze mnie przytłaczały, kiedy się nad tym zastanawiałem, bo życie, z obciążeniem śmierci tysięcy dzieci z powodu tego, że tylko się urodziło jest nie do wytrzymania. To jakaś koszmarna świadomość.

PS
Ponieważ zwierzęta mówią na wigilię przeprowadziłem rozmowę z kogutem, którą można przeczytać w Dwutygodniku. Serdecznie zapraszam oto odsyłacz:
http://www.dwutygodnik.com/artykul/4949-gdybym-nie-umial-mowic.html

wtorek — Grudzień 24, 2013

Emily.

“Czy istnieje “dzień” po prostu?” Emily Dickinson potrafi powiedzieć coś w taki sposób, że przestaję myśleć.

Wszystkim życzę wesołych świąt i niemyślenia przynajmniej do nowego roku!

niedziela — Grudzień 22, 2013

Pisanie.

Pisanie wydaje sie rzecza zupelnie pozbawiona sensu bo ani nie jest w stanie wyrazac tego co chcemy powiedziec w taki sposob jak chcielibysmy to powiedziec ani nie jest czynnoscia specjalnie odprezajaca. Bardzo czesto jest to po prostu stan bez wyjscia. Stan permamentnego przymusu pisania.
Jestem w Niemczech nic wokol nie rozumiem, nic nie umiem powiedziec. Stan zawieszenia czy wyczekiwania na kolejny przymus?

piątek — Grudzień 20, 2013

Pustelnia.

Dzisiaj poleciała moja piosenka fortepianowa bez głosu w trójce. Dostałem trzy propozycje koncertu. Odmówiłem. Siedzę i patrzę na gwiazdy, które ledwie widać.
Jeżeli dzisiaj znowu obudzę się o trzeciej to nie będę narzekał.

czwartek — Grudzień 19, 2013

Przeczytałem właśnie …

Cioran napisał, że zazdrości poetom tego, że organicznie czują słowa.
Zazdrość to bardzo przykra cecha.

środa — Grudzień 18, 2013

Prezenty.

Gdyby Mikołaj przynosił mniej prezentów to dużo mniej palstiku by się musiało nierozkładać w ziemi.