Archiwum na miesiąc Styczeń 2014

piątek — Styczeń 31, 2014

Spotkanie autorskie.

W pierwszym momencie czuję, że nie poszło mi tak jakbym chciał. Co zapowiadała moja trzydniowa nerwówa. Jednak z rzeczy pozytywnych okazało się że po spotkaniu zrozumiałem, że Emily Dickinson nie była poetką tylko pisarzem.

Dziękuję wszystkim, którzy trafili na spotkanie!

poniedziałek — Styczeń 27, 2014

Zaproszenie.

Serdecznie zapraszam wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w pierwszej prezentacji mojej najnowszej książki pt. “Trzy ścieżki nad jedną rzeką sumują się” w czwartek do Biura Literackiego w przejściu garncarskim o godzinie 18 00.Wstęp wolny.
Do czwartku nic nie piszę na blogu bo wieczorami siedzę i się stresuję.

sobota — Styczeń 25, 2014

Żółw.

- Tato dlaczego jakbym jadł żółwia musiałbym to robic bardzo wolno?
- Nie mam pojęcia. A gdzie słyszałeś, że tak się robi?
- Nie mam pojęcia. A ty gdzie o tym słyszałeś?

środa — Styczeń 22, 2014

Muzyka.

Wróciłem po 21 00 do domu po pracy. Mój syn siedział na podłodze układał puzzle i słuchał płyty, którą ostatnio nagrałem.
- A co ty robisz ? – zapytałem głupio bo rodzice z dziećmi bardzo często w ten sposób gadają więc i ja się wpasowuję w te szablony.
- Układam Tomka i towarzyszy mi muzyka.

To niewiarygodne jak bardzo oduczyliśmy się słuchania. Idąc na koncert liczymy, że będzie dłuższy, albo krótszy, że nasz ulubiony wokalista nagra płytę tak samo dobra jak ostatnio itd.

Towarzyszenie to kolejny stopień wtajemniczenia w to, żeby nauczyć się słuchać.

poniedziałek — Styczeń 20, 2014

Dowód.

Ile dowodów potrzebuje człowiek, żeby udowodnic sobie, że coś jest nieudowadniane?

fizczb

niedziela — Styczeń 19, 2014

Zmęczenie.

Ludzie czekają na moment w którym zmęczenie przejdzie, a w sumie spędzenie czasu wraz z nim może byc bardzo przyjemne.
Dzięki zmęczeniu nic nie trzeba.

sobota — Styczeń 18, 2014

Reklama i nie tylko.

Wróciłem z zawodów. Zająłem 10 miejsce z którego nie jestem zadowolony. Ciekawe, że można zająć w różnych zawodach te same miejsca i jedne cieszą inne smucą.

A teraz reklama. Ponieważ niedługo ma się ukazać moja książka to ukazują się różne rzeczy jej dotyczące.
Pod tym linkiem możecie zobaczyć pierwszą część rozmowy ze mną

http://portliteracki.pl/porttv/filmy/miedzy-ksiazkami-filip-zawada-czesc-1/

Po niej można wyciągnąć wnioski, że nie umiem mówić i jestem stary.

Tutaj natomiast można przeczytać esej na temat mojej książki:
http://portliteracki.pl/przystan/teksty/roznicowanie-sumy/

środa — Styczeń 15, 2014

Minimaliści.

Istnieje ruch bardzo szczęśliwych ludzi, którzy nazywają się minimalistami. Ich życie w dużej mierze polega na pozbywaniu się przedmiotów. Leo Babauta zszedł do 42 rzeczy.
Ciekawi mnie tylko jedno co tacy minimaliści robią z wszystkim drukami z ZUSU, PITami i rachunkami bez których nie można nic oddać, nic dostać i jeszcze do tego jeżeli się ich nie ma można iść do więzienia za to, że się ich nie ma, a trzeba je było mieć w razie czego.

wtorek — Styczeń 14, 2014

Sen o święcie sportu.

Śniło mi się, że byłem w Niemczech i akurat trafiłem na Dzień Piłki Plażowej (DPP). We wszystkich miejscach w mieście i w domach wszyscy grali wielkimi, kolorowymi plażowymi piłkami. Zacząłem pisać traktat filozoficzny na temat tego zachowania i miał on bardzo dużo sensu jednak go nie skończyłem bo się obudziłem.

Dziwne to wszystko bo przecież zwykle Niemcy są filozofami.

niedziela — Styczeń 12, 2014

Zakupy powszednie.

- Tato to jest najfajniejszy sklep jaki widziałem. Cały pusty.