Archiwum na miesiąc Kwiecień 2014

wtorek — Kwiecień 29, 2014

Zwierzęta są groźne.

- Kochane dzieci! w tej klatce jest zamknięty Kubuś Puchatek. W klatkach obok, żeby mu nie było smutno, zamknięty jest Prosiaczek i Tygrysek. Wszystkie zwierzęta dostają jeść o tej samej porze i są w naszym zoo naprawdę szczęśliwe. O tym jak żyły kiedyś możecie się dowiedzieć z książek. Jak ci się podoba moje zoo tato?

puchatek

poniedziałek — Kwiecień 28, 2014

Zawody.

Wczoraj nie chciało mi się nic pisać bo mnie rozstrzelali w piaskowni koło Rybnika. Pierwszy raz doznałem tak dotkliwej porażki łuczniczej. Leciały ze mnie tylko wióry i jak trafiałem w cel to wszyscy łucznicy klaskali. Niezłe upokorzenie.
Na koniec zawodów dostałem Książeczkę sportowo – lekarską zawodnika. Widocznie wyglądałem na chorego podczas strzelania.
Taki przeżyłem debiut w zawodowym łucznictwie. Przeżyłem to dobre słowo w tej sytuacji.

piątek — Kwiecień 25, 2014

Zaproszenie.

Chciałbym serdecznie zaprosić wszystkich, którzy będą mieli ochotę posłuchać co mam do opowiedzenia o swojej książce pt. „Trzy ścieżki nad jedną rzeką” do Teatru Współczesnego w najbliższą, czyli jutrzejszą, sobotę na godzinę 16 30.
Będę czytał coś czego jeszcze nigdy nie czytałem bo niedawno się skapnąłem, że podczas pisania książki napisałem coś jeszcze i wczoraj zacząłem do składać do kupy. Tak więc zapraszam na sam nie wiem co i z jakiego powodu.

czwartek — Kwiecień 24, 2014

Tadeusz Różewicz

- Panie Tadeuszu może jajecznicę Pan zje?
- Nie Filip. To już nie te czasy.Wiesz dieta, dieta, dieta.
- Jajko przecież jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Szczególnie jedno.
- Nie, nie mogę, ale chętnie popatrzę jak wygląda prawdziwe jedzenie.

Spokojnych snów Panie Tadeuszu. Wieczorem zrobię odświętną jajecznicę. Nie ukrywam, że jest mi smutno jak cholera.

Tadeusz Różewicz 1921 – 2014

środa — Kwiecień 23, 2014

Pani Polsko!

Szanowna Pani Polsko! Nigdy nie wątpiłem, że jest Pani kobietą chociaż wiele osób traktuje Panią bezosobowo. Piszę do Pani dlatego, że dzisiaj chciałem zapisać swojego syna do szkolnej zerówki. Wszystko po to, żeby był mądry. Okazało się, że ma nieduże szanse na dostanie się ponieważ jego rodzice nie są niepełnosprawni, nie są samotnie wychowujący, nie mają innych dzieci, które chcieli by wysłać do zerówki i nie są chorzy psychicznie. Myślałem, że ze względu na bliskość budynku szkolnego od miejsca zameldowania (około 700 kroków) będzie szansa, ale okazuje się, że są zapisane już dzieci, które mają 500 kroków z ulicy Agrestowej i 400 z ulicy Jarzębinowej i raczej szanse są niewielkie. Szanowna Pani Polsko po co więc wysyłać dzieci do szkoły skoro nie ma w niej miejsc? Z powodu tłoku mogę nie wysyłać syna do szkoły bo jak dla mnie ma już sporo mądrości. Jeżeli jednak tego nie zrobię to pójdę do więzienia. Będą z tego oczywiście korzyści bo matka mojego syna będzie go wychowywała samotnie i dostanie 20 punktów więcej i wtedy bez problemu dostanie się do szkoły.

PS

Jeżeli ktoś z szanownych czytelników chciałby otrzymywać wpisy blogowe na facebooka wystarczy kliknąć like na stronie https://www.facebook.com/pages/Filip-Zawada/235792476609758?ref=hl

Pozdrawiam

poniedziałek — Kwiecień 21, 2014

Życie we wrzątku.

Podczas świąt bardzo często przegląda się gazety, które inni mają w domu, a samemu się ich nie ma bo ma się inne rzeczy, które inni przeglądają u ciebie, kiedy akurat organizujesz święta. W gazecie ” Życie we wrzątku” znalazłem artykuł dotyczący filmu “Kobieta z komody”, w którym to dwa razy zostało wymienione moje imię i nazwisko.
Moja babcia zawsze powtarzała: Pamiętaj wnusiu, żeby nigdy twoje imię się w gazecie nie pokazało.
Mieszkając na wsi ludzie dobrze wiedzieli, że gazety bardzo często używane są w innym celu niż ten, do którego zostały stworzone.

PS
We wpisie nie zostały użyte żadne nazwiska jak i oryginalne tytuły kolorowej gazety i znanego filmu.

Chociaż komputerem było by ciężko sobie …

piątek — Kwiecień 18, 2014

Jak prawie zostałem Czechem.

Jak wiadomo od półtora roku jednym z moich głównych zajęć jest strzelanie z łuku. Żeby móc szkolić się w tym sporcie postanowiłem zapisać się do klubu łuczniczego. W jednym powiedziano mi, że jestem za stary żeby strzelać. W drugim, że będę niszczył maty swoimi strzałami. Postanowiłem więc kształcić się na zawodach podpatrując innych zawodników. Jednak na zawody z zawodowcami nie mogę jeździć bo jestem za stary i będę niszczył maty.

Dziwne to wszystko bo mój nauczyciel z Czech zaczął strzelać w tym samym wieku co ja. Teraz jest starszy ode mnie i w zeszłym roku zdobył wicemistrzostwo świata. Bez problemu na starość został przyjęty do związku łuczniczego.

Dwa dni zastanawiałem się czy nie zostać Czechem. Nie wiem dlaczego nie zmieniłem narodowości przecież lubię smażeny syr i chranolki i Rumcajsa.

czwartek — Kwiecień 10, 2014

Telefon.

Wczoraj odebrałem telefon od mojego wydawcy.
- Cześć Filip. Jako ambasador poezji jedziesz do Moskwy i Petersburga.
- Cześć niestety nie jadę.
- Dlaczego?
- Po prostu nie jadę.
- Przecież to wszystko co dzieje się na górze nie ma nic wspólnego z poezją.

Ciekawe zawsze wydawało mi się, że to co się dzieje u mnie w domu jest na górze, a to co jest na “niby górze” jest na samym dole.

środa — Kwiecień 9, 2014

Ostatni mój komentarz.

To będzie już ostatni mój komentarz w sprawie Pana Janowicza. Ostatni dlatego, że od dzisiaj przestaję czytać nawet wiadomości sportowe. Przez pewien okres czasu to były to jedyne wiadomości, które przekazywały mi jakiekolwiek wieści ze świata. Dziwi mnie jedna rzecz. W mediach jest totalna nagonka na te tego sportowca. Trochę wspiera go znana polska tenisistka, trochę znany polski łyżwiarz natomiast reszta komentarzy to totalna nienawiść. I taki obraz z mediów mam na temat tej sytuacji. Wszyscy przeciwko Janowiczowi. Wczoraj jednak wszedłem na największy portal z filmami z całego świata i jeszcze raz obejrzałem konferencję prasową. I na ten moment za Janowiczem jest 6336 osób, a przeciwko 248.

Myślę, że mój komentarz jest zbędny. Zegnajcie informacje jakiekolwiek.

PS

Mówiąc “jakiekolwiek” mam na myśli wszystkie, które sam wyszukuję natomiast te które są mi przesyłane czytam :)

Dlatego wszystkim którzy mają ochotę przeczytać recenzję mojej książki polecam http://popmoderna.pl/hardcore-zen-f-zawada-trzy-sciezki-nad-jedna-rzeka-sumuja-sie/

Szokująca dla mnie ta recenzja bo osobista i Pan Marcin wykazał naprawdę niewiarygodną ilość cierpliwości w zrozumieniu tego co napisałem. Bardzo za to Panie Marcinie dziękuję.

wtorek — Kwiecień 8, 2014

Blog sportowy.

Nigdy nie myślałem, że na moim blogu tyle zajmą wiadomości sportowe ale ponieważ są to je podaje. W ostatnich zawodach 3d w łucznictwie zająłem 6 miejsce mój kumpel z drużyny Darek zajął miejsce 4. Drużynowo zajęliśmy 1 miejsce !!!!
To są jakieś niesłychane rzeczy żeby w moim wieku próbować sił w sporcie. Może to kryzys wieku średniego powoduje takie zmiany w życiu?
A może właśnie łuk ma mnie poprowadzić przez jakiś kawałek życia? W sumie nigdy nic nie wiadomo, a może wiadomo tylko człowiek nie chce się do tego przyznać?
Ciekawe,że w człowieku jest zawsze jeszcze jeden inny człowiek.