piątek — Styczeń 13, 2012
Wieczorem zupełnie z zaskoczenia uderzył obok domu piorun. Nie padało, nie zanosiło się na burzę, nie było wichury. Kiedyś pioruny były bardziej przewidywalne. Moja babcia zawsze zdążyła zapalić gromnicę i postawić ją na oknie przed pierwszym grzmotem.Teraz ja nie mam nawet gromnicy. Tylko w sumie po co, skoro pioruny zrobiły się nieprzewidywalne.
Nie ma komentarzy »
czwartek — Styczeń 12, 2012
- To jest wujek Stanki. Jest aktorem.
- A kto to jest aktor?
- To jest taka osoba, która może się zmienić w co tylko chce.
- To niech się zmieni w kapustę!
Nie ma komentarzy »
środa — Styczeń 11, 2012
- Tato a dlaczego gęś umarła?
- Bo tak było jej pisane. Po prostu przyszła śmierć i ją zabrała do nieba.
- Czy gęś w niebie będzie miała podwójne skrzydła?
- !?!
Szczęście, że jeszcze nie wie, że są chóry anielskie bo wtedy byłbym w zupełnej kropce.
Nie ma komentarzy »
wtorek — Styczeń 10, 2012
J.S. Dalajlama zapytany kiedyś czy się denerwuje odpowiedział, że oczywiście, ale zawsze należy pamiętać, że to tylko fale, a pod spodem ocean powinien być spokojny. Do takiego stanu należy zmierzać.
W dniu dzisiejszym dowiedziałem się, że nie jestem Dalajlamą oraz uświadomiłem sobie, że istnieje coś takiego jak ocean.
W sumie można powiedzieć udany dzień.
Nie ma komentarzy »
niedziela — Styczeń 8, 2012
Obok choinki, która została wsadzona koło domu bo została za wcześnie kupiona na święta wsadziłem drugą, tę którą została kupiona w normalnym terminie.
Dwie choinki może to nie las, ale w sumie w parze raźniej.
- Cześć.
- O cześć!
- Ładny dzień może przejdziemy się do lasu?
- Do lasu? Nie żartuj. Na wieś to na emeryturę teraz jestem młoda i chcę żyć w mieście.
- Ok. to pogadamy za jakieś 90 lat. Na razie.
-Cześć.
Nie ma komentarzy »
sobota — Styczeń 7, 2012
Ponieważ podczas choroby nie można robić nic interesującego więc, w którymś momencie trzeba zacząć robić porządki miejsc, w które zagląda się raz na 3 lata, albo rzadziej.
Przeglądając takie zakamarki znalazłem swój zeszyt do religii z 2 klasy podstawówki. Okładka dotyczyła honorowego krwiodawstwa i w sumie hasło “Krew to życie” do zeszytu z reli bardzo pasuje.
Kaśka znalazła stare kartki ,z których jedna zaczynała się w sposób następujący: “Piszę do Ciebie bo jest tu cholernie nudno.”
W dawnych czasach trzeba było bardziej uważać na słowa. Kto będzie miał mejle sprzed 20 lat. A jeżeli już taki ktoś się zdarzy to jak długo by musiał chorować żeby odnaleźć coś naprawdę śmiesznego.
Nie ma komentarzy »
piątek — Styczeń 6, 2012
Podczas choroby można skupić się na sobie i najczęściej to “sobie” to jest katar albo gorączka, albo można skupić się na tym, że jest lekka poprawa i wtedy skupienie mija.
Nie ma komentarzy »
czwartek — Styczeń 5, 2012
Ponieważ jest początek roku to zwykle tak się składa, że po sylwestrze większość osób jest przeziębionych. Więc zewsząd płyną do mnie smsy dotyczące najgorszych rzeczy w życiu.
“Najgorsze w chorobie jest to, że trzeba iść do pracy”
“Najgorsze w chorobie jest to, że trzeba iść do lekarza, żeby nie iść do pracy.”
Najgorsze w chorobie jest to jak wszyscy są chorzy i o godzinie 23 00 z gorączką 39 stopni, trzeba nosić 15 kg dziecko, które tak naprawdę waży 77 kg (”całe szczęście, że moje waż tylko koło 50 kg”) i próbować je uśpić kiedy ona krzyczy, a ciebie od rana boli głowa.
“Najgorsze w chorobie jest to, że kiedy słyszysz w kuchni głos ukochanej dziewczyny, która pyta głosem pełnym troski: Kochanie czy zrobić ci coś do picia?” i ty odpowiadasz tak i czekasz w gorączce godzinę na herbatę z cytryną i w końcu wstajesz i musisz jeszcze raz zagotować wodę bo czajnik zakończył gotowanie 59 minut temu i z głosem pełnym troski pytasz: Kochanie zrobić ci herbatę? I ona odpowiada, że oczywiście. Więc zalewasz kubek dla niej i okazuje się, że w czajniku było wody tylko na jeden kubek.”
Może to jest w tym wszystkim najlepsze.
Nie ma komentarzy »
wtorek — Styczeń 3, 2012
98 procent wpisów które robię na blogu powstaje wieczorem. Zacząłem się zastanawiać z jakiego powodu? Być może po całym dniu jestem tak zmęczony, że już nie mam siły myśleć i dlatego łatwiej mi się do zabrać do pisania. Może też jestem o jeden dzień bardziej doświadczony? Może nie mam już nic innego do roboty?
Może gdybym zaczynał dzień wieczorem mógłbym pisać do rana bo w sumie co innego można robić kiedy jest ciemno i wszyscy śpią.
Nie ma komentarzy »
poniedziałek — Styczeń 2, 2012
W części Chińskich domów znajduje się trumna, która czeka na moment, w którym zostanie ostatecznie użyta. W ciągu życia wykorzystuje się ją w sposób mniej ostateczny, a mianowicie kładzie się do niej w momencie kiedy podejmuje się ważne decyzje.
Ostateczne podejście do życia i wybory dokonywane nie ze względu na zło koniecznie, albo lepsze zło, albo mniejsze zło tylko dlatego, żeby być zadowolonym. Piękne.
Ile może kosztować trumna do 180 cm przemyśleń?
3 komentarzy »